A więc wojna, panie ministrze Macierewicz [OPINIA]

Antoni Macierewicz
<p>Antoni Macierewicz</p>/ShutterStock
Filmowy raport o – no właśnie, o czym: tragedii? katastrofie? zamachu? – w Smoleńsku ma znaczenie. Po jego emisji w państwowej telewizji albo decydujemy się na „adekwatne kroki” wobec Rosji, albo Antoni Macierewicz przechodzi do historii jako fantasta - pisze w opinii Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz DGP.

Wyemitowany w telewizji publicznej materiał poświęcony tragedii smoleńskiej jest – cytując klasyka – porażający. W kadłubie i na skrzydłach tupolewa 154 M o oznaczeniu 101 doszło do wybuchów. Na maszynie wykryto obecność heksogenu i trotylu. Rozmieszczenie ciał było charakterystyczne dla eksplozji. Do katastrofy przyczyniły się świadome działania Rosji.

Te ustalenia są wynikiem skrupulatnych prac podkomisji ds. ponownego zbadania przyczyn wydarzeń z 10 kwietnia 2010 r. Instytucją kieruje były szef MON Antoni Macierewicz. Postać, której nie sposób traktować niepoważnie. W obszarze polityki bezpieczeństwa jest odpowiednikiem Leszka Balcerowicza – jako nieliczni w najnowszej historii Polski podejmowali decyzje przełomowe i nieodwracalne. Balcerowicz przestawił państwo na tory gospodarki rynkowej. Macierewicz opublikował listę agentów, wskazując na problem zagrożenia ze strony dawnych układów esbeckich. Rozwiązał patologiczną organizację, jaką były Wojskowe Służby Informacyjne, o czym – mimo bełkotu niezadowolenia – z uznaniem w depeszach WikiLeaks pisali amerykańscy dyplomaci w Warszawie.

W końcu w newralgicznym momencie, po aneksji Krymu i separatyzmie na Donbasie – powołał Wojska Obrony Terytorialnej, czym, przynajmniej częściowo przywrócił pobór i doprowadził do tego, że tysiące Polek i Polaków nauczyło się obsługiwać AK 47 (bo w rzeczy samej nie chodziło przecież o budowę jednostek specjalnych, tylko o przyswojenie – po latach wiary w wieczny pokój – podstawowych umiejętności żołnierskich). Przypominam o tym wszystkim, aby podkreślić, że Antoni Macierewicz jest politykiem nietuzinkowym i ważnym.

  • CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ I NA E-DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj