Kaczyński: Traktaty w UE przestały obowiązywać, a nowym prawodawcą stał się TSUE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 grudnia 2021, 17:24
Jarosław Kaczyński
<p>Jarosław Kaczyński</p>/Agencja Gazeta
Traktaty w Unii Europejskiej przestały obowiązywać, a nowym prawodawcą stał się TSUE - ocenił w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie" wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński. Stwierdził także, że "blokowanie wypłat dla Polski z KPO jest całkowicie bezprawne".

Portal Niezalezna.pl opublikował zapowiedź wywiadu z prezesem PiS, który ukaże się w piątek w "Gazecie Polskiej Codziennie".

Szef PiS zapytany, czy Unia Europejska oparta o traktaty jeszcze istnieje, odpowiedział, że "można powiedzieć, że instytucje europejskie radykalnie odrzuciły traktaty". "Dokładnie tak - traktaty w Unii przestały obowiązywać, a nowym prawodawcą stał się TSUE" - powiedział Kaczyński.

W rozmowie poruszono też m.in. temat handlu uprawnieniami do emisji CO2 (system ETS). Na stwierdzenie, "Komisja Europejska kładzie na stole kolejne propozycje - chce ETS-ów na paliwo, na materiały budowlane i jeszcze być może na rolnictwo i dodatkowo ma plan, by stworzyć swój własny fundusz i na jego konto przelewać większość tych podatków", Kaczyński powiedział, że "nie ma o czym rozmawiać". "Stanowisko Polski będzie jasne: nie ma i nie będzie naszej zgody na coś takiego. Koniec" - powiedział prezes PiS.

Zapytany, czy Polska zaakceptowałaby rozszerzenie systemu handlu emisjami, gdyby Komisja Europejska uruchomiła pieniądze, które rozdysponowane mają być w ramach Krajowego Planu Odbudowy, odpowiedział: "Po pierwsze blokowanie wypłat dla Polski z KPO jest całkowicie bezprawne. Nie ma żadnych, powtarzam, żadnych, podstaw merytorycznych czy prawnych. To nielegalne działanie, łamiące praworządność i zwykłą uczciwość".

"Ale tego typu oferta - gdyby się pojawiła, bo nie padła - nie może zostać uznana za interesującą, bo długofalowe skutki finansowe rozszerzenia systemu handlu emisjami byłyby dla Polaków, naszej gospodarki, dla budżetów polskich rodzin po prostu katastrofalne. To propozycja, którą można obrazowo opisać tak: +dam ci 100 tys. złotych, ale ty w zamian wypłać mi milion+. Nikt przy zdrowych zmysłach nie brałby tego pod uwagę" - dodał prezes PiS. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj