Gowin poinformował w mediach społecznościowych, że miał depresję, na to nałożyło się przepracowanie i brutalny atak PiS. "Pokonałem chorobę, wracam do polityki, czuję się silniejszy niż kiedykolwiek" - napisał były wicepremier w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

"Żałuję, że premier Gowin, nasz były kolega rządowy ze Zjednoczonej Prawicy w ten sposób to definiuje, że we wszystkim szuka złej ręki Prawa i Sprawiedliwości, bo wpisuje się w ten sposób w narrację totalnej opozycji" - ocenił we wtorek wicepremier Sasin w TVP1. Przyznał, że "choroba jest zawsze tragedią indywidualną".

Reklama

Pytany, co czuje w tej sytuacji jako członek środowiska PiS, Sasin odpowiedział: "Nie czuję się jako winny. Nie sądzę, że było to tak, że my tutaj jakąś szczególną wojnę czy kampanię przeciwko wicepremierowi Gowinowi prowadzili".

Sasin zwrócił uwagę, że Gowin "wybrał taką drogę, jaką wybrał" - drogę pójścia w inną stronę niż Zjednoczona Prawica. "To premier Gowin jednak był tym bardzo ostrym krytykiem różnego rodzaju rozwiązań, które przedstawialiśmy (...), (zaczynając) chociażby od kwestii zorganizowaniu wyborów prezydenckich" - zaznaczył.

Pytany, czy Gowin znajdzie sobie miejsce w nowym rozdaniu w polityce Sasin ocenił: "Trudno sobie to wyobrazić, szczerze mówiąc, żeby dzisiaj Porozumienie Jarosława Gowina miało odegrać jeszcze jakąś poważną rolę". Przypomniał, że ugrupowanie Gowina miało "bardzo realny wpływ na to, co się w Polsce dzieje", a głos wicepremiera czasami rozstrzygał w różnych kwestiach.

"Sam na własne życzenie pan premier i jego środowisko się tego głosu pozbawiło" - powiedział Sasin. Ocenił, że będąc dziś w opozycji "jako bardzo niewielkie ugrupowanie właściwie jego wpływ na rzeczywistość jest bardzo znikomy".

Pod koniec listopada ub. roku rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka poinformowała, że "od kilku dni Jarosław Gowin, w związku z rekomendacjami lekarzy, przebywa w szpitalu". 12 stycznia z kolei rzecznik koła parlamentarnego Porozumienia Jan Strzeżek powiedział PAP, że Gowin czuje się lepiej i powróci do polityki. "Był w szpitalu, musi odpocząć, dajmy mu trochę czasu" - dodał Strzeżek.

We wtorek Gowin opublikował na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym poinformował, że wraca do polityki: "Miałem depresję, będącą efektem wielu miesięcy bezsenności. Z kolei brak snu był skutkiem ubocznym przechorowania koronawirusa. Na to nałożyło się przepracowanie i brutalny atak PiS. Pokonałem chorobę. Wracam do polityki. Czuję się silniejszy niż kiedykolwiek" - napisał.

W drugim wpisie Gowin odniósł się do wydarzeń z początku ubiegłego roku, gdy europoseł Adam Bielan, powołując się na kwestie statutowe, zakwestionował przywództwo Gowina w Porozumieniu.