"Organizacja ProVeg International promująca wegański styl życia rozpoczęła inicjatywę wprowadzenia do unijnego programu dla szkół napojów roślinnych kosztem mleka krowiego" - czytamy w zapytaniu.

Zdaniem Jurgiela przekazy kierowane przez twórców inicjatywy są "niepokojące i bardzo szkodliwe", tym bardziej, że są prowadzone pod hasłem "schoolmilk.org", co wskazuje jednoznacznie na mleko w szkole, podkreślił były minister rolnictwa RP.

Reklama

Jak zauważył, kampania oparta jest na przekazie jakoby napoje roślinne skutecznie mogły zastąpić w diecie dziecka mleko od krowy, które jest jednym z podstawowych elementów "Programu dla szkół" finansowanego ze środków Unii Europejskiej.

Jurgiel zwraca jednak uwagę, że "prawie wszystkie napoje roślinne są produktami złożonymi i przetworzonymi (pomimo zastosowania w miarę naturalnych substratów), a na każdym etapie skomplikowanego procesu technologicznego z pewnością traci się bezpowrotnie związki odżywcze obecne w nieprzetworzonych, naturalnych substratach".

Ponadto, według eurodeputowanego, "producenci nie podają informacji, w jaki sposób przygotowują poszczególne substraty do wytworzenia ostatecznego produktu (nie mają nawet takiego obowiązku)".

Jak podkreślił Jurgiel, mleko krowie "jest wytwarzane według znanej od dawna, niezmiennej i prostej technologii. Próby zamiany mleka krowiego na napoje np. sojowe są wręcz niebezpieczne dla dzieci. Zawarte w nim fitohormony o budowie estrogenowej (3 związki czynne, m.in. genisteina) mogą powodować wystąpienie przedwczesnych objawów dojrzewania płciowego, szczególnie u dziewcząt".

W związku z powyższym eurodeputowany zwrócił się do KE z pytaniem, czy planuje ona zastąpić mleko krowie będące podstawą "Programu dla szkół" napojami roślinnymi.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)