Brytyjski rząd rezygnuje ez zniesienia 45-proc. stawki podatkowej dla najbogatszych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 października 2022, 11:49
Brytyjski rząd wycofał się w poniedziałek rano z budzącej ogromne kontrowersje decyzji o zniesieniu najwyższej, 45-procentowej stawki podatkowej dla najlepiej zarabiających, która została ogłoszona zaledwie 10 dni temu.

"Od wspierania brytyjskich przedsiębiorstw do obniżenia obciążeń podatkowych dla najniżej opłacanych, nasz Plan Wzrostu określa nowe podejście do budowania bardziej prosperującej gospodarki. Jest jednak jasne, że zniesienie stawki podatkowej 45 proc. odwróciło uwagę od naszej nadrzędnej misji, aby stawić czoła wyzwaniom, przed którymi stoi nasz kraj. W rezultacie ogłaszam, że nie przystępujemy do znoszenia stawki podatkowej 45 proc. Zrozumieliśmy to i wysłuchaliśmy. Pozwoli nam to skupić się na realizacji głównych części naszego pakietu wzrostu" - napisał na Twitterze minister finansów Kwasi Kwarteng na kilka godzin przed tym, jak oczekiwano, że podczas trwającej w Birmingham konferencji Partii Konserwatywnej będzie tego bronił.

Niedługo później potwierdziła to premier Liz Truss, również używając słów o "odwracaniu uwagi".

Zniesienie 45-procentowej stawki podatkowej dla osób, które zarabiają powyżej 150 tys. funtów rocznie, było jednym z elementów ogłoszonego 23 września przez Kwartenga największego od dziesięcioleci pakietu cięć podatkowych, który - jak przekonywał minister wraz z szefową rządu - jest konieczny do pobudzenia brytyjskiej gospodarki.

Jednak pakiet ten został fatalnie odebrane przez opinię publiczną, bo w czasie, gdy rosną koszty życia, głównymi beneficjentami mieli być najlepiej zarabiający. Nerwowo zareagowały również rynki finansowe, ponieważ cięcia zostaną sfinansowane przez wzrost zadłużenia kraju. Sceptycznie zareagowała, widząc dramatycznie spadające w sondażach poparcie dla partii, nawet część posłów konserwatywnych, którzy sugerowali, że mogą zagłosować przeciw jego przyjęciu.

Większość elementów planu ma wejść w życie od nowego roku finansowego, czyli od początku kwietnia 2023 roku, ale pod warunkiem, że wcześniej zatwierdzi to Izba Gmin. W niedzielę wieczorem były minister transportu Grant Shapps, który zwykle ma bardzo dobre rozeznanie w kwestii nastrojów w klubie poselskim konserwatystów, oświadczył, że nie ma szans, by plan uzyskał większość.

Zwrot, którego rząd dokonał, stawia poważne pytania o przyszłość Kwartenga jako ministra finansów, szczególnie, że dzień wcześniej Truss mówiąc w wywiadzie, że zniesienie stawki 45 proc. było jego pomysłem, wydawała się zrzucać na ministra całe odium niezadowolenia społecznego. Zapytany w poniedziałek rano przez BBC o swoją przyszłość, Kwarteng zapewnił, że w ogóle nie rozważa rezygnacji i wskazał, że w ciągu 12 lat, od kiedy jest posłem, było wiele przypadków, by rząd wsłuchując się w reakcje ludzi, wycofywał się z jakiejś polityki.

Z Birmingham Bartłomiej Niedziński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj