W głosowaniu większość senatorów opowiedziała się za odrzuceniem nowelizacji. W trakcie dyskusji senatorowie: Danuta Jazłowiecka, Władysław Komarnicki, Jolanta Hibner i Adam Szejnfeld oceniali ją krytycznie. Wskazywali m.in., że nie służy ona ani lasom, ani przemysłowi drzewnemu. Wyrażali obawy, czy wprowadzenie nowych przepisów nie stanowi zagrożenia dla polskich lasów i ich bioróżnorodności. Senatorowie podkreślali, że w ostatnich dwóch lat wycinka lasów została zwiększona o 25%, ale większość z tego drewna była eksportowana. Wskazywali, że w toku prac nad nowelą nie zostały przeprowadzone konsultacje społeczne.

Wiceminister środowiska Małgorzata Golińska przypomniała, że znowelizowana ustawa obowiązuje wyłącznie czasowo czyli do końca grudnia 2021 roku. Podkreśliła, że zgodnie z wewnętrznymi regulacjami Lasów Państwowych 80% drewna dla przemysłu drzewnego jest wprost przekierowywane dla podmiotów, które mają historię zakupu drewna w Lasach Państwowych.

"To oznacza, że te 80% drewna, które jest przekierowywane nigdy nie trafi wprost do energetyki, bo energetyka takiej historii zakupu nie ma. To jest ten wentyl bezpieczeństwa dla przemysłu drzewnego, dla tych stałych odbiorców, którzy muszą mieć gwarancję swojego funkcjonowania" – zaznaczyła.

Podkreśliła, że pozostałe 20% drewno może trafiać na aukcję (za wyjątkiem drewna wielowymiarowego czyli dłużyc i kłód).

Celem nowelizacji, która stanowiła przedłożenie rządowe, ma być zapewnienie ciągłości zrównoważonej gospodarce leśnej podczas stanu epidemii COVID-19 i po niej. Zmienia ona czasowo, do 31 grudnia 2021 r., definicję drewna energetycznego (drewno najgorszej jakości, niebędące drewnem tartacznym i skrawanym, produkty uboczne przetworzenia surowca drzewnego, odpady), co ma umożliwić wykorzystanie surowca drzewnego i produktów jego przetworzenia do celów energetycznych.

Reklama

Golińska podkreśliła, że ok. 2 mln m3 pozyskanego materiału drzewnego zalega w lasach, a sytuację z jego odbiorem pogorszyła pandemia koronawirusa. Tymczasem ponad 2 mln t biomasy drzewnej trafiło do Polski z zagranicy.

Wiceminister poinformowała również, że resort wystąpił o notyfikację zaproponowanej zmiany w Unii Europejskiej i uzyskał ją w trybie pilnym (7 dni). Tylko w Polsce, w odróżnieniu od innych krajów Unii Europejskiej, nie ma dotychczas definicji drewna energetycznego.

(ISBnews)