Miało być łatwiej i taniej, a wyszło jak zwykle. Tysiące spółek znalazło się w estońskiej pułapce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 października 2023, 02:00
Estoński CIT Estonia
Tysiące podatników ma problemy prze CIT estoński/ShutterStock
Firmy, które w trakcie roku powiadomiły urząd skarbowy o przejściu na estoński CIT, mogły to zrobić nieskutecznie. I w rezultacie popaść w zaległości podatkowe

Według fiskusa, a ostatnio także Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, najpierw należało zamknąć księgi rachunkowe i sporządzić sprawozdanie finansowe, a dopiero potem złożyć zawiadomienie o wyborze estońskiego ryczałtu. Jeżeli firma zrobiła na odwrót – co było regułą – to de facto… nie zmieniła formy opodatkowania.

Wyrok warszawskiego sądu jest na razie nieprawomocny, ale jeżeli taka wykładnia się utrzyma, wiele spółek znajdzie się w tarapatach.

– Może się okazać, że tysiące przedsiębiorstw, które chciały przejść na estoński ryczałt w trakcie roku, nie zyskały prawa do stosowania tej formy rozliczeń i powinny nadal płacić podatek na zasadach ogólnych (klasyczny CIT). A skoro tego nie robiły, to popadły w zaległości podatkowe – komentuje Tomasz Siennicki, doradca podatkowy i partner w KNDP.

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj