Koniec odwilży i dominacja wyżu Daniel nad Polską
Wpływ rozległego układu wysokiego ciśnienia przynosi do Polski radykalną zmianę warunków atmosferycznych, kładąc kres dotychczasowej odwilży. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje, że mroźna aura obejmie niemal cały kraj, a temperatury ujemne będą odczuwalne nawet w ciągu dnia. Choć obecność wyżu kojarzy się ze spokojną pogodą, panujące warunki będą dalekie od przyjaznych. Piątek upłynie pod znakiem dużego zachmurzenia, przy czym jedynie na północy kraju pojawią się większe przejaśnienia. Słabe opady śniegu wystąpią punktowo, a najsilniejszy przyrost pokrywy śnieżnej o około 5 cm przewidywany jest w rejonach podgórskich Karpat. Poranek przyniesie niebezpieczne zjawiska w postaci gęstych mgieł na południu i południowym wschodzie, ograniczających widoczność do 300 metrów, oraz gołoledzi w Małopolsce wywołanej przez marznącą mżawkę.
Ekstremalne spadki temperatur i siarczysty mróz w nocy
Wraz z postępującym wychłodzeniem gruntu i dużą wilgotnością, pogoda będzie miała niekorzystny wpływ na samopoczucie mieszkańców całej Polski. W ciągu dnia najzimniej będzie na północnym wschodzie, gdzie termometry wskażą do -8 stopni Celsjusza, podczas gdy w centrum i na wybrzeżu temperatura oscylować będzie wokół -2 stopni. Prawdziwe uderzenie zimna nastąpi jednak po zachodzie słońca, kiedy to na krańcach północno-wschodnich temperatura spadnie do nawet -18 stopni Celsjusza. Nadchodzący weekend oraz początek lutego przyniosą jeszcze silniejszą falę mrozów. Już 30 stycznia, w piątek, na Suwalszczyźnie zanotowane zostanie maksymalnie -12 stopni, a w kolejnych dniach arktyczny pas zimna przesunie się w głąb kraju, obejmując Pomorze, Mazury i centrum. W nocy z niedzieli na poniedziałek minimalne wartości temperatur mogą spaść do ekstremalnego poziomu od -20 do -27 stopni Celsjusza, szczególnie we wschodniej i centralnej części kraju.
Nadciągająca śnieżyca i zagrożenie paraliżem komunikacyjnym
Mimo że pierwsze dni lutego upłyną pod znakiem mroźnej, ale bezopadowej aury, sytuacja zmieni się gwałtownie w środę, 4 lutego. Od południowego wschodu nad Polskę wkroczy intensywna śnieżyca, która może przynieść do 20 mm opadu na dobę, co przy silnym wietrze spowoduje powstawanie wysokich zasp. Kolejnym poważnym zagrożeniem będzie nawałnica lodowa w nocy ze środy na czwartek, objawiająca się marznącym deszczem na północy, zachodzie oraz w Małopolsce. Tak trudne warunki drogowe mogą doprowadzić do poważnego paraliżu komunikacyjnego i utrudnień w ruchu kolejowym. W czwartek, 5 lutego, spodziewana jest kolejna rozległa strefa opadów śniegu, przemieszczająca się od Pomorza przez Mazowsze aż po Podlasie, mogąca zwiększyć pokrywę śnieżną o dodatkowe 26 cm. Druga połowa lutego powinna przynieść stabilizację z dodatnimi temperaturami w ciągu dnia w całej Polsce, co utrzyma się prawdopodobnie aż do marca, jednak nocne przymrozki wciąż będą zjawiskiem powszechnym.