Skuteczna ochrona osoby z niepełnosprawnością z psem asystującym
W ocenie RPO osoby z niepełnosprawnościami, które korzystają z pomocy psów asystujących, wciąż napotykają poważne bariery w codziennym funkcjonowaniu. Do biura rzecznika cały czas trafiają skargi na odmowy wstępu do restauracji, parków czy placówek ochrony zdrowia. Dzieje się tak mimo obowiązujących przepisów, które gwarantują prawo do wejścia z psem asystującym do wielu miejsc publicznych.
Głównym problemem nie jest brak regulacji, lecz ich nieskuteczność. Obowiązujące przepisy przyznają uprawnienia, ale nie przewidują narzędzi, które pozwalałyby je realnie egzekwować. W szczególności brakuje sankcji za odmowę wpuszczenia osoby z psem asystującym – wyjaśnia RPO.
W praktyce oznacza to, jak tłumaczy RPO, że osoby z niepełnosprawnościami pozostają bez skutecznej ochrony. Mogą dochodzić swoich praw przed sądem, ale jest to droga trudna, kosztowna i długotrwała. Dodatkowo istniejące mechanizmy są rozproszone i zależą od rodzaju sprawy oraz tego, czy naruszenia dopuścił się podmiot publiczny czy prywatny.
Dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność
Zdaniem RPO bezzasadna odmowa wstępu lub świadczenia usług osobie z psem asystującym może stanowić przejaw dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność. Jednocześnie brak prostych i dostępnych procedur sprawia, że wiele osób rezygnuje z dochodzenia swoich praw i unika sytuacji, w których mogłoby dojść do naruszeń.
Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do pełnomocniczki rządu do spraw osób z niepełnosprawnością przytoczył jedną sprawę, która została wszczęta na skutek powództwa RPO. Jak czytamy, osoba, która ze względu na niepełnosprawność poruszała się przy pomocy psa asystującego, spotkała się z odmową wykonania świadczenia medycznego tylko dlatego, że na wizytę chciała przybyć z psem.
Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał, że korzystanie przez powódkę z pomocy psa warunkowało skorzystanie z potrzebnej jej usługi medycznej. A taki pies jest profesjonalnie wytrenowany do pomocy - nie jest maskotką – wyjaśnił.
W ocenie RPO obecny system ochrony jest niespójny i nie zapewnia realnego wsparcia. - Brak jednolitej ochrony prawnej osób z niepełnosprawnością korzystających ze wsparcia psów asystujących, wynikający z rozproszenia regulacji w różnych aktach prawnych, utrudnia im orientację w przepisach i korzystanie z przysługujących uprawnień - wskazano.
Prawa i obowiązki osób z niepełnosprawnością, które korzystają z pomocy psa asystującego
Zgodnie z ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych pies asystujący musi być odpowiednio wyszkolony i specjalnie oznaczony. Jest to m.in. pies przewodnik osoby niewidomej lub niedowidzącej czy pies asystent osoby z niepełnosprawnością ruchową, który ułatwia jej aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Jego status potwierdza certyfikat wydawany po odbyciu odpowiedniego szkolenia,
Według tej samej ustawy osoba z niepełnosprawnością wraz z psem asystującym ma prawo wstępu:
- do obiektów użyteczności publicznej, w szczególności: budynków i ich otoczenia przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, świadczenia usług pocztowych lub telekomunikacyjnych oraz innych ogólnodostępnych budynków przeznaczonych do wykonywania podobnych funkcji, w tym także budynków biurowych i socjalnych;
- do parków narodowych i rezerwatów przyrody;
- na plaże i kąpieliska.
Może ona też podróżować z psem asystującym w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, wodnym i w innych środkach komunikacji publicznej. Za psa asystującego nie pobiera się żadnych dodatkowych opłat, np. w komunikacji miejskiej, pociągach czy liniach lotniczych.
Jednocześnie warunkiem skorzystania z takich możliwości jest wyposażenie psa asystującego w uprząż oraz posiadanie przez OzN certyfikatu potwierdzającego status psa asystującego i zaświadczenia o wykonaniu wymaganych szczepień weterynaryjnych. Co ważne, pies nie musi mieć założonego kagańca oraz być prowadzony na smyczy.
Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową.
Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże.
