Polskie Abramsy z nową ochroną przed dronami i rakietami! Inwestujemy w aktywne tarcze

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
20 listopada 2025, 10:07
Święto Wojska Polskiego 2025
Na zdjęciu widać czołg Abrams w kamuflażu, podczas próby generalnej przed defiladą z okazji Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia. Na wieży stoją żołnierze w hełmach, salutujący w stronę publiczności, a w tle widać inne pojazdy pancerne./Materiały prasowe
Polskie Abramsy M1A2 SEPv3 są już fabrycznie przygotowane do instalacji systemu aktywnej ochrony Trophy jednej z najnowocześniejszych tarcz na współczesnym polu walki. Jak informuje portal Defense24, nasze maszyny posiadają wzmocnione punkty montażowe na wieżach, które umożliwiają instalację tej zaawansowanej technologii. To istotne, bo wiele starszych wersji Abramsów, także w amerykańskiej armii, nie ma takich możliwości bez dodatkowych modyfikacji.

Tarcza, która myśli i reaguje

Polska może w każdej chwili rozpocząć integrację Trophy z już posiadanymi czołgami, zapewniając sobie przewagę technologiczną i lepszą ochronę dla załóg. W obliczu szybko zmieniających się zagrożeń na współczesnym polu walki, jest to krok w stronę armii XXI wieku.

Trophy to izraelski system aktywnej ochrony pojazdów (APS), który wykrywa, śledzi i niszczy nadlatujące zagrożenia zanim te zdążą uderzyć w pancerz. Dzięki zaawansowanemu radarowi z aktywnym skanowaniem fazowym i specjalnym ładunkom odłamkowym MEFP, system neutralizuje pociski kierowane, granatniki, a nawet amunicję wystrzeliwaną z armat czołgowych.

rozmieszczenie systemu Trophy na czołgu.
rozmieszczenie systemu Trophy na czołgu./Raphael.

Od 2011 roku Trophy skutecznie chroni izraelskie czołgi Merkava oraz transportery Namer, a jego skuteczność została potwierdzona w realnych starciach. Współczesne konflikty, zwłaszcza te z udziałem lekkich piechurów wyposażonych w ręczne wyrzutnie i drony FPV, pokazały, że nawet najdroższy pancerz może nie wystarczyć.

Abramsy gotowe na Trophy. I na więcej

Polskie Abramsy z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej mają już fabryczne przygotowanie do montażu Trophy, o czym donosi Defense24. Wzmocnione węzły montażowe na burtach wieży umożliwiają szybkie i bezproblemowe zainstalowanie zarówno modułów systemu Trophy, jak i elementów pancerza reaktywnego ARAT.

To nie tylko ułatwienie techniczne, ale też oszczędność – starsze modele Abramsów wymagają kosztownej przebudowy, by zyskać taką kompatybilność. Polska od razu zamówiła wersje najnowsze i elastyczne w konfiguracji – gotowe do działania w różnych wariantach.

Tym samym Wojsko Polskie zyskuje możliwość wprowadzenia rozwiązań, które radykalnie zwiększają przeżywalność czołgów na polu walki – także wobec zagrożeń z powietrza.

Trophy kontra drony – nowa era ochrony

Nowością w systemie Trophy jest jego zdolność do zwalczania dronów. Zmodernizowana wersja systemu potrafi wykrywać i neutralizować bezzałogowce, które w ostatnich latach stały się jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla wojsk pancernych. Według danych ujawnionych przez firmę Rafael, Trophy zyskał możliwość eliminowania małych dronów, także tych używanych do ataków FPV.

Zniszczony przez drony Abrams. Zdjęcie zrobione w okolicach rosyjskiej granicy
Zniszczony przez drony Abrams. Zdjęcie zrobione w okolicach rosyjskiej granicy

Radar systemu rozpoznaje trajektorię lotu drona, a następnie uruchamia efektor kinetyczny – specjalny ładunek odłamkowy, który niszczy cel jeszcze w powietrzu. To ogromna zmiana, ponieważ większość dotychczasowych systemów APS skupiała się głównie na zagrożeniach naziemnych. Dzięki modyfikacjom, Trophy staje się „czujnikiem 360 stopni” – reagującym na zagrożenia z każdej strony i wysokości.

W praktyce oznacza to, że nawet gdy wróg zaatakuje z góry np. dronem kamikadze czołg nie jest całkiem bezbronny. System jest w stanie przeciwdziałać takim atakom, zanim załoga zorientuje się, co się dzieje. To przewaga nie tylko technologiczna, ale też psychologiczna – bo świadomość posiadania aktywnej tarczy zmienia sposób działania i podejmowania decyzji na polu walki.

Czołgi K2PL także z izraelską tarczą

Nie tylko Abramsy zyskają aktywną ochronę – także południowokoreańskie czołgi K2PL zostaną wyposażone w system Trophy. Podczas MSPO 2025 w Kielcach podpisano porozumienie między izraelskim koncernem Rafael a Hyundai Rotem w sprawie integracji i wsparcia systemu ochrony. Umowa obejmuje nie tylko dostawę, ale również produkcję części systemów w Polsce.

Rafael and Hyundai Rotem podpisują umowę o TROPHY APS na MSPO 2025.
Rafael and Hyundai Rotem podpisują umowę o TROPHY APS na MSPO 2025./ RAFAEL ADVANCED DEFENSE SYSTEMS/Sławomir Biliński

To pierwszy przypadek, w którym południowokoreańska platforma pancerna otrzyma tak zaawansowany system APS. Integracja z Trophy ma zwiększyć atrakcyjność czołgów K2 na rynkach międzynarodowych – zwłaszcza w Europie, gdzie rośnie zapotrzebowanie na nowoczesny sprzęt pancerny.

Dla Polski oznacza to nie tylko bezpieczniejsze wozy bojowe, ale także impuls dla przemysłu – część produkcji odbędzie się na miejscu, co oznacza transfer technologii i rozwój kompetencji krajowych firm. Dodajmy tu że choć Trophy cieszy się uznaniem wojskowych na całym świecie, jego zakup budzi emocje w Europie. Część państw zachodnich unika współpracy z izraelskimi firmami zbrojeniowymi z powodu sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie i presji społecznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj