Kolejny etap ewolucji Abramsa
M1E3 Abrams to projekt nowej generacji odbiegający od dotychczasowych modernizacji, które opierały się na stopniowym ulepszaniu wersji M1A2. W 2023 roku US Army oficjalnie zrezygnowała z planów modernizacji SEPv4 na rzecz całkowicie nowego projektu M1E3. To oznacza zakończenie ścieżki ewolucyjnej opartej na „grubszym pancerzu i dodatkach”, na rzecz systemów modułowych, redukcji masy i lepszej integracji z nowoczesnymi technologiami. Tym samym US Army postawiło na swoim by zaimplementować wnioski wynikające z wojny w Ukrainie.
Na opublikowanych zdjęciach prototypu widać obudowę wieży z profilem podobnym do znanych wersji Abramsa, jednak z nowymi elementami sensorów i kamer, a także dwoma włazami w kadłubie. Wieża ma niższy profil, a załoga ma być mniejsza. Zredukowana do trzech osób, co osiągnięto dzięki zastosowaniu automatu ładowania, umożliwiającego wyeliminowanie klasycznej roli ładowniczego.
Automat ładowania w amerykańskim czołgu
Jednym z kluczowych elementów nowego M1E3 jest automat ładowania armaty oraz związana z tym redukcja liczby członków załogi z czterech do trzech. Wcześniej w czołgach Abrams wszyscy trzej operatorzy, dowódca, celowniczy i ładowniczy, stanowili integralną część wieży, a kierowca był w kadłubie. Teraz dziś ładowniczy „znika” z wieży, co jest rozwiązaniem powszechnym choćby w klasycznych konstrukcjach radzieckich (np. od wersji T-64 przez słynny T‑72), gdzie to automat odpowiadał za podawanie nabojów do działa.
Takie podejście zmniejsza potrzebną przestrzeń wewnątrz wieży i może poprawić ochronę załogi, która w M1E3 będzie umieszczona wewnątrz kadłuba. Automatyczne systemy ładowania są dziś już standardem w wielu współczesnych konstrukcjach, szczególnie w Europie i Rosji, choć USA dotąd nie stosowały ich w bojowych czołgach Abrams.
Co nowego w M1E3
Choć pełna specyfikacja nie została ujawniona, to z dostępnych informacji wynika, że M1E3 ma mieć cały szereg nowych dla amerykańskich konstrukcji rozwiązań konstrukcyjnych i technologicznych:
- nowy układ napędowy — hybrydowy lub hybrydowo‑elektryczny, mający dawać oszczędność paliwa i większą elastyczność manewrową.
- redukcja masy pojazdu w porównaniu z potencjalnym SEPv4, co ma poprawić mobilność i zmniejszyć wymagania logistyczne.
- integracja nowoczesnych sensorów, kamer i systemów obserwacji zamiast tradycyjnych wizjerów.
- rozbudowana architektura cyfrowa i modularność ułatwiająca przyszłe aktualizacje oraz współpracę z dronami i systemami połączonymi w sieć.
Nie wszystkie zmiany w czołgu są potwierdzone np. ostateczny zestaw systemów aktywnej ochrony czy integracja z systemami walki elektronicznej nadal mogą być dopracowywane.
Polska i Abrams, gdzie my jesteśmy?
Polska, realizując duże zamówienie na czołgi rodziny M1A1 i M1A2, wzmacnia swoją zdolność pancerną w najbliższej dekadzie. Natomiast Amerykanie już przechodzą do kolejnej generacji sprzętu, która może wejść do służby w latach 2030. To oznacza, że sprzęt, który Polska zamówiła dziś, będzie eksploatowany równolegle z pojazdami nowej generacji, co stawia wyzwania w zakresie interoperacyjności i przyszłych modernizacji.
Podsumowanie: M1E3 Abrams to nie tylko kolejna wersja czołgu, ale próba odpowiedzi USA na zmieniające się pola walki. Nowy czołg to większa automatyzacja, nowoczesna elektronika i konstrukcja modułowa. Choć to dopiero prototyp, pierwsze zdjęcia dają obraz kierunku, w jakim zmierza broń pancerna XXI wieku.