Francuzi mówią poważnie, to nie tylko deklaracja

Choć w przypadku Niemiec mowa o „wstępnej" chęci pozyskania zestawów, tak Francja – jak przekazały PAP źródła zbliżone do resortu obrony wyraża „poważne zainteresowanie" sprzętem. To sygnał, że rozmowy są zaawansowane i mogą szybko przełożyć się na konkretne zamówienia. Z informacji Defence24.pl wynika, że około 70 procent zakupionych przez Francję zestawów trafi do tamtejszych sił zbrojnych. Pozostałe pojadą bezpośrednio na Ukrainę w ramach pomocy wojskowej. Kijów z powodzeniem wykorzystuje bojowo polskie PPZR od 2022 roku – posłużyły między innymi do zestrzelenia samolotów Su-25 i Su-34, śmigłowców Mi-35M i Ka-52, a także pocisków manewrujących oraz bezzałogowców. W przeciwieństwie do Niemiec, które wciąż debatują nad formułą zakupu, Francja już wie, że skorzysta z mechanizmu pożyczkowego SAFE.

ikona lupy />
Polski Piorun / Polska Grupa Zbrojeniowa / Polska Grupa Zbrojeniowa

Niemcy też chcą, ale Francja idzie o krok dalej

Premier Donald Tusk potwierdził w piątek, że Piorunami zainteresowane są nie tylko Niemcy. „Niemcy są również wśród tych państw, które chciałyby zakupić od nas Pioruny, część z nich dać Ukrainie, a część w przyszłości także na wyposażenie własnej armii" – powiedział Tusk. Wcześniej wiceszef MON Cezary Tomczyk ujawnił, że Berlin zgłosił wstępną chęć zakupu polskich zestawów przeciwlotniczych. Sprawa wymaga jeszcze dopięcia formalności, ale samo zainteresowanie ze strony największej gospodarki Europy to potwierdzenie jakości polskiego uzbrojenia. Tomczyk dodał, że to pokazuje, jak innowacje w polskim przemyśle obronnym wpływają na postrzeganie Polski na świecie.

Belgowie podpisali, Litwini odwiedzili fabrykę, Szwedzi już dostali

W ostatnich miesiącach te zestawy przeciwlotnicze polskiej produkcji trafiły między innymi do Szwecji, która zamówiła je we wrześniu ubiegłego roku za około 270 milionów euro. Belgia przeznaczyła prawie 140 milionów euro na zakup 200-300 zestawów – podpisano już list intencyjny. Z kolei litewski minister obrony Robertas Kaunas odwiedził zakłady Mesko S.A., gdzie zapoznawał się z ofertą firmy dotyczącą produkcji amunicji oraz obrony powietrznej krótkiego zasięgu. Litewskiej delegacji zaprezentowano przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun, a rozmowy dotyczyły potencjalnego zakupu systemów obrony powietrznej krótkiego zasięgu. Litwa jest wieloletnim użytkownikiem zestawów Grom, na bazie których powstał Piorun – pierwszą umowę podpisano jeszcze w 2014 roku, a zamówienie za 28 milionów euro złożono w 2025 roku.

SAFE daje kasę, Polska sprzedaje broń na potęgę

Program SAFE to 150 miliardów euro pożyczek na zbrojenia dla państw UE. Polska ma otrzymać 43,7 miliarda euro, Litwa – 6,3 miliarda euro, a oba kraje mają już zatwierdzone wnioski przez Komisję Europejską. Polska jest największym beneficjentem programu, więc pewną pulę środków wyda na francuski sprzęt, ale w przypadku Piorunów sytuacja jest odwrotna – to Francja kupuje od Polski. Fakt, że kilka krajów NATO i Ukraina używa Piorunów, może ułatwić wspólne zakupy z SAFE. W gronie importerów polskich zestawów znajdują się już Estonia, Łotwa, Norwegia, Szwecja, USA oraz Ukraina. Pioruny używane są też w Mołdawii. Polska znaczną ilość zestawów przekazała też Ukrainie po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.

Czym jest Piorun i dlaczego wszyscy go chcą?

Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy (PPZR) Piorun to system obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu, będący głęboką modernizacją rakiety Grom, którą przewyższa pod względem zasięgu, precyzji naprowadzania i odporności na zakłócenia. Piorun może zwalczać cele w dzień i w nocy, zarówno w formie ręcznej, jak i montowany w zestawach na pojazdach, zwiększając swoją skuteczność. System jest przeznaczony do zwalczania śmigłowców, samolotów i rakiet skrzydlatych na pułapach od 10 do 4000 metrów, w odległości od 500 metrów do ponad 6000 metrów. Pocisk osiąga prędkość do 650 metrów na sekundę i jest wyposażony w głowicę bojową o masie 1,35 kilograma. Piorun cechuje się zwiększoną odpornością na zakłócenia oraz zdolnością zwalczania celów o niskiej sygnaturze termalnej, co sprawia, że stał się produktem globalnym – od pól bitew Ukrainy po arsenały krajów NATO.

ikona lupy />
Przeciwlotniczy zestaw rakietowo-artyleryjski Pilica w trakcie ćwiczeń na lotnisku w Radomiu. Na zdjęciu widzimy zdwojoną armatę ZUR-23-2 Jodek z dwoma wyrzutniami pocisków Grom/Piorun. / 18 Dywizja Zmechanizowana

Źródło: PAP; Defence24