Tomasz Szmydt. Pożyteczny idiota czy arcyszpieg, który zakpił z polskiego kontrwywiadu?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 maja 2024, 08:30
Tomasz Szmydt
Tomasz Szmydt/X.com
Ucieczka Tomasza Szmydta na Białoruś została perfekcyjnie przygotowana informacyjnie przez tamtejsze służby. 

Sędzia, dawny bohater afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości, który następnie odgrywał rolę skruszonego, został przeszkolony w sprawie tego, co powinien przekazać. Podczas poniedziałkowej konferencji nawiązał do zbyt wielu linii narracyjnych reżimu Alaksandra Łukaszenki, by uznać to za jego własną intuicję. Jako Polak, niezajmujący się na co dzień niuansami białoruskiej propagandy, nie mógłby ich samodzielnie wymyślić. Dlatego to zapewne nie koniec skoordynowanej z Moskwą operacji ze Szmydtem w roli głównej.

Konferencja Szmydta trwała kilkanaście minut, ale zdążył poruszyć 10 tez, które kolportują ludzie Łukaszenki. 

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj