Pożary w Polsce. "Wystąpiła seria i chcemy zanalizować, czy to na pewno było przypadkowe"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 maja 2024, 07:37
Największy pożar wybuchł w centrum handlowym przy ul. Marywilskiej w Warszawie
Największy pożar wybuchł w centrum handlowym przy ul. Marywilskiej w Warszawie/PAP
Pożary w Warszawie i na Śląsku najpewniej się ze sobą nie łączą. Ale wczoraj o sytuacji miało rozmawiać kierownictwo MSWiA, a nielegalne składowiska odpadów znów są na celowniku władzy.

Prawie 80 pojazdów i ponad 250 strażaków, w tym również podchorążowie z Akademii Pożarniczej – takimi siłami straż pożarna walczyła z pożarem stołecznego centrum handlowego Marywilska 44 w nocy z soboty na niedzielę. Z kolei przed południem tego drugiego dnia zapłonęło składowisko odpadów na warszawskich Siekierkach, a kolejnej nocy spłonęło 10 autobusów w zajezdni w Bytomiu. Jeśli do tego dodać piątkowy pożar na składowisku odpadów w Siemianowicach Śląskich, którego skutkiem było m.in. dostanie się trujących substancji do lokalnych rzek, to taka seria wydaje się niecodzienna. – Pożary połączone są tym, że był ogień, na mój strażacki nos – niczym więcej. 

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: pożar
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj