MLU dla F-16, czyli nasze myśliwce znów staną się supernowoczesne
MLU ma zostać przeprowadzone w ramach procedury FMS (Foreign Military Sales).
Dla porównania Polska za 32 F-35A zapłaci łącznie 4,6 mld dol.
. Wynika to m.in. z rezygnacji z pewnych elementów zawartych w zgodzie. Tak będzie na pewno w tym przypadku, ponieważ niektóre pozycje są zdublowane. Dlaczego?
Amerykanie wyrazili zgodę na sprzedaż dwóch rodzajów pokładowych systemów walki radioelektronicznej oraz modułowe komputery misji. Dzięki temu zabiegowi nasi decydenci mają większy wybór podzespołów bez konieczności starania się o kolejną zgodę. Tymczasem Amerykanie otrzymują w ostatnim czasie tak dużo zamówień, że agencja DSCA nie nadążą za wydawaniem zgód, co wiązać się może z opóźnieniem wielu umów. Realnie należy więc oceniać, że cena będzie wyraźnie niższa od ogłoszonej.
Dlaczego nasze samoloty potrzebują modernizacji?
. Maszyny docierały do nas w transzach wynoszących zwykle 4 maszyny. Pierwsze cztery samoloty pojawiły się w Polsce 9 listopada 2006 roku. Ostatnia dostawa (zawierająca 3 myśliwce) miała miejsce 11 grudnia 2008 roku. Od tamtego czasu nasze Jastrzębie (bo taką nazwę otrzymały w Wojsku Polskim) stanowią kręgosłup naszych Sił Powietrznych.
Samolot F-16 został zbudowany z myślą o dużej podatności na modernizację, dzięki czemu, mimo że oblot tego samolotu miał miejsce na początku lat 70, to F-16 nadal pozostaje bardzo nowoczesną maszyną.
Od pierwszych dostaw samolotów F-16 dla Polski niedługo miną dwie dekady. To zatem idealny moment na przeprowadzenie takich prac. Samoloty są obecnie intensywnie eksploatowane (zarówno z uwagi na braki nowoczesnych wielozadaniowych maszyn bojowych w Siłach Powietrznych jak i sytuację za wschodnią granicą). Niewielka liczba maszyn sprawia z kolei, że modernizacja będzie musiała być realizowana na zakładkę i rozłożona na wiele lat (tak, aby nie wpłynąć zbyt mocno na zdolności naszej armii).
Na podstawie deklaracji wysokich przedstawicieli AU (Agencja Uzbrojenia) oraz Inspektoratu Sił Powietrznych DGRSZ (Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych), należy oczekiwać, że umowa wykonawcza zostanie podpisana na przełomie tego i następnego roku. Informował o tym m.in. gen. dyw. pilot Ireneusz Nowak.
Co zawiera pakiet modernizacyjny?
Udzielona przez DSCA zgoda zawiera cały szereg proponowanych zmian w naszych Jastrzębiach. O jakie konkretnie zmiany chodzi? Zmienić ma się wygląd kokpitu. Wydana zgoda wspomina o .
Dużą zmianą będzie także nowa stacja radiolokacyjna. Znów mowa o 58 sztukach. Nasze samoloty mają również otrzymać zapewniających nawigację satelitarną GPS i inercyjną INS (58 sztuk).
Jeśli chodzi o zdublowane elementy, to mówimy o komputerach misji oraz systemach wali radioelektronicznej. Możemy skorzystać z . W obu przypadkach mowa o maksymalnie 60 kompletach.
Zgoda obejmuje 73 systemy obu typów.
Oprócz wspomnianych zmian w zgodzie zawarto m.in.: system ostrzegania przez nadlatującymi rakietami PAWS-2 (Phased Array Warning System), radiostacje pokładowe AN/ARC-238, wyrzutniki flar i dipoli AN/ALE-47 CMDS (Countermeasure Dispenser Systems), system identyfikacji swój-obcy IFF AN/APX-126/127 z interrogatorem i transponderem oraz nowe hełmy z wyświetlaczami JHMCS II (Joint Helmet Mounted Cueing Systems).
Siły Powietrzne czekają wielkie zmiany
Obecnie Siły Powietrzne RP stoją przed wielkimi zmianami, które przyjdą do nas wraz z samolotami 5. generacji F-35A. W 2029 roku na stanie Sił Powietrznych RP znaleźć mają się 32 maszyny tego typu.
To nie jedyne potrzeby. Gen. dyw. Nowak wskazuje również na brak latających tankowców, które pozyskać mamy w ramach programu Karkonosze.
Modernizacja naszych F-16 wydatnie wpłynie na możliwości naszych Sił Powietrznych, choć zmiany te należy uznać za niewystarczające. Bez większej liczby maszyn, trudne będzie realizowanie wszystkich zadań, które będą stawiane przed lotnictwem w wypadku wojny.
