Na polskich czołgach pojawiły się zagadkowe napisy. O co chodzi?

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
26 listopada 2024, 16:17
Czołg Leopard 2PL w trakcie ćwiczeń. Czarny napis "Wales" znajduje się z tyłu wieży czołgu.
Czołg Leopard 2PL w trakcie ćwiczeń. Czarny napis "Wales" znajduje się z tyłu wieży czołgu./17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana
Na polskich czołgach zaczęły pojawiać się napisy. Zmora, Weles, Hary — dla niezorientowanych może to brzmieć jak losowe słowa. Jak jednak się okazuje, każda taka nazwa nie jest przypadkowa, a wiąże się z pewną przedwojenną tradycją.

Zagadkowe napisy na polskich czołgach

Omawiane nazwy, to nic innego jak pseudonimy żołnierzy AK, których używali w trakcie Drugiej Wojny Światowej. I tak dla przykładu, Zmora to pseudonim plutonowego podchorążego Andrzeja Rogalskiego, który brał udział w Powstaniu Warszawskim.

Jednym z patronów został mjr Henryk Dobrzański pseudonim Hubal. Napis widoczny jest na lufie czołgu Leopard 2PL.
Jednym z patronów został mjr Henryk Dobrzański pseudonim Hubal. Napis widoczny jest na lufie czołgu Leopard 2PL.

Henryk Dobrzański, ps. „Hubal” to dobrze znany wśród miłośników historii major kawalerii Wojska Polskiego znany jako ostatni polski „zagończyk". Pseudonim Hary należał do innego powstańca warszawskiego — Mirosława Charzyńskiego. Takich patronów pojawi się z pewnością więcej.

Czołg Leopard 2PL z napisem Hela.
Czołg Leopard 2PL z napisem Hela.

Przedwojenna tradycja

W Wojsku Polskim istniało przed II Wojną Światową wiele, dziś zapomnianych zwyczajów. Są stare tradycje, które są dziś łamane. Doskonałym przykładem jest rezygnacja z biało-czerwonej szachownicy na polskich F-35A. Z uwagi na zastosowanie specjalnej farby, która pochłania fale radarowe, postanowiono, że szachownica na tych samolotach będzie w odcieniach szarości.

Polskie samolot F-35 posiadają szachownicę w odcieniach szarości, czym różnią się od innych samolotów. Wynika to z zastosowania specjalnej farby pochłaniającej fale radarowe.
Polskie samolot F-35 posiadają szachownicę w odcieniach szarości, czym różnią się od innych samolotów. Wynika to z zastosowania specjalnej farby pochłaniającej fale radarowe.

Są też tradycje, do których się powraca. Tutaj doskonałym przykładem będzie z kolei Marynarka Wojenna. MON kilka miesięcy temu przedstawił projekt ustawy, zgodnie z którą przywrócony zostanie używany przed laty proporzec. Innym zwyczajem, do którego powróciła armia, jest tradycja nadawania imion czołgom.

Pierwszy czołg M1A1 FEP został nazwany 'Sitek-21' na cześć sierż. Mateusza Sitka, który zmarł na polsko-białoruskiej granicy po dźgnięciu nożem przez jednego z nielegalnych migrantów.
Pierwszy czołg M1A1FEP został nazwany 'Sitek-21' na cześć sierż. Mateusza Sitka, który zmarł na polsko-białoruskiej granicy po dźgnięciu nożem przez jednego z nielegalnych migrantów.

Nazwa ta nawiązuje do żołnierza 1. Warszawskiej Brygady Pancernej, 21-letni sierż. Mateusza Sitka (pośmiertnie został awansowany z szeregowego na sierżanta), który zmarł 6 czerwca z powodu ran poniesionych po ataku nożem a granicy polsko-białoruskiej. Żołnierz został odznaczony za swoją służbę Złotym Medalem „Za Zasługi dla Obronności Kraju”.

Esprit de corps

Takie zmiany mają na celu budowanie esprit de corps, czyli ducha wspólnoty. Dla przykładu w Stanach Zjednoczonych na cześć zasłużonych żołnierzy nazywane są całe rodziny pojazdów. Trudno znaleźć bardziej rozpoznawalny symbol US Army niż czołg M1 Abrams. Ten swoją nazwę zawdzięcza amerykańskiemu generałowi Creightonowi Abrams.

Jest także bardziej świeży przykład. Amerykanie wprowadzają do służby nowy rodzaj pojazdów. Czołg lekki M10 Booker służyć ma w lekkich dywizjach US Army. Docelowo w ręce żołnierzy trafić ma pół tysiąca takich pojazdów. Ten został tak nazwany na cześć nie jednego, a dwóch żołnierzy: szeregowego Roberta D. Bookera oraz sierżanta sztabowego Stevona Bookera. Pierwszy zginął w czasie II Wojny Światowej, a drugi podczas Inwazji na Irak w 2003 roku.

Amerykanie planują zakupić ponad 500 czołgów lekkich M10 Booker.
Amerykanie planują zakupić ponad 500 czołgów lekkich M10 Booker./Bernardo Fuller

Podobne zabiegi nie dotyczą zresztą jedynie czołgów. Podstawowy amerykański bojowy wóz piechoty M2 jest bardziej znany jako Bradley. Pojazd został tak nazwany na cześć Omar Bradley, amerykańskiego generała służącego w czasie I i II Wojny Światowej.

Jakie czołgi posiada Polska?

Polska flota czołgów jest naprawdę wyjątkowa. Możemy znaleźć w niej przedstawicieli aż czterech czołowych rodzin pancernych na świecie. . Czołgi PT-91 powstawały w latach 1994-2002. Przed wojną mieliśmy 232 sztuki.

Oprócz tego można mówić o trzech nowoczesnych, zachodnich typach. . W latach 2002-2003 na stan Wojska Polskiego przyjęto 128 Leopardów 2A4, a w latach 2014-2015 105 Leopardów 2A5 i 14 Leopardów 2A4. 14 wozów w wersji 2A4 posłaliśmy na Ukrainę. Dodatkowo od 2020 roku modernizujemy Leopardy 2A4 do standardu 2PL.

Do 16. Dywizji Zmechanizowanej trafiają obecnie czołgi K2. W 18. Dywizji Zmechanizowanej służyć mają z kolei amerykańskie Abramsy. Na zdjęciu widzimy czołg M1A1FEP z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej.
Do 16. Dywizji Zmechanizowanej trafiają obecnie czołgi K2. W 18. Dywizji Zmechanizowanej służyć mają z kolei amerykańskie Abramsy. Na zdjęciu widzimy czołg M1A1FEP z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj