Polska z sąsiadem chcą ograć Rosję. Minister nagle się wygadał

rosja, polska, gaz, gazociąg
Polska z sąsiadem chcą ograć Rosję. Minister nagle się wygadał/Shutterstock
Dwa dni przed wejściem w życie unijnego embarga na rosyjski gaz LPG, światło dzienne ujrzały plany, jakie ma nasz kraj, by zapewnić bezpieczeństwo energetyczne nawet całej Europie Środkowo-Wschodniej. Wieści o tym nie nadeszły jednak od polskich polityków, ale kilka słów wymsknęło się pewnemu ukraińskiemu ministrowi. A plany prezentują się ciekawie.

Już piątek, 20 grudnia, w życie wchodzi jeden z elementów 12. unijnego pakietu sankcji przeciw Rosji, tym razem dotyczący zakazu sprowadzania z tego kraju gazu LPG. Polski resort przemysłu zapewnia, że mimo iż jeszcze w listopadzie 25 proc. tego paliwa pochodziło z Rosji, to nasz kraj jest gotów na całkowite odcięcie się od wschodniego sąsiada.

Gazowy plan na ogranie Rosji

A gdy od jednego się odcina, to z drugim Polska chce się wiązać i to jeszcze bardziej, niż dotychczas, o czym powiedział ukraiński wiceminister energii, Mykoła Kolisnyk. Przypomniał on, że Ukraina oficjalnie zwróciła się już do Polski z propozycją rozbudowy międzypaństwowych punktów przesyłowych gazu, co pomóc ma zintegrować europejskie rynki gazu i spowodować, iż żadne z państw nie będzie zależne od rosyjskich kaprysów.

- Integracja rynków gazu w oparciu o istniejącą infrastrukturę, zwiększenie dostępnych przepustowości międzypaństwowych daje impuls do rozwoju handlu i szansę na zastąpienie rosyjskiego gazu niezależną cząsteczką – powiedział ukraiński polityk.

Jak informują ukraińskie media, nasze dwa kraje stworzyć mają coś na wzór wschodnioeuropejskiego hubu gazowego, w którym wiodącą rolę miałyby odegrać polskie terminale LNG. A co wniosłaby Ukraina? Ta chciałaby zaoferować własne, dość pojemne podziemne magazyny.

- Zakończenie tranzytu stanowi początek rywalizacji nowych tras i zasobów, w tym LNG, co aktywnie zwiększa udział procentowy w ogólnym bilansie UE – twierdzi wiceminister.

Jaki pomysł mają Polska i Ukraina?

W ocenie ukraińskiego polityka, konieczne jest wprowadzenie procedur długoterminowego i średnioterminowego kontraktowania w dostawach gazu, czyli oprzeć się na modelu, jaki z powodzeniem stosowany jest między innymi w USA. A to znów ma pomóc całej Europie Wschodniej.

- Pomoże to Ukrainie i Polsce magazynować tyle gazu, ile potrzeba całej Europie Wschodniej. W tym konkretnym przypadku ta zderegulowana i fizycznie rozwinięta zdolność między naszymi rządami pomoże przekierować tę część gazu ziemnego, która była wcześniej dostarczana przez Rosjan – mówi Mykoła Kolisnyk.

W marcu tego roku Ukraina i Polska podpisały memorandum o współpracy na rzecz współpracy pomiędzy ukraińskim i polskim rynkiem gazu i przyszłej ich integracji. Dokument określa kierunki współpracy oraz mapę drogową osiągnięcia takich celów, jak budowa długoterminowych gwarantowanych przepustowości na połączeniach międzypaństwowych pomiędzy Polską a Ukrainą, usunięcie wszelkich barier w transgranicznym handlu gazem, a także perspektywy transportu skroplonego gazu ziemnego, z możliwością wykorzystania ukraińskich magazynów w celu wzmocnienia regionu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska z sąsiadem chcą ograć Rosję. Minister nagle się wygadał »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj