Nowe K2 i Homary-K w Świnoujściu! Przypływa kolejna dostawa broni dla Polski.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 czerwca 2025, 06:57
Czołgi K2 Czarna Pantera w trakcie ćwiczenia Dzielny Dzik 25.
Czołgi K2 Czarna Pantera w trakcie ćwiczenia Dzielny Dzik 25./Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych
Do Świnoujścia dotarła właśnie nowa partia południowokoreańskiego sprzętu wojskowego. Dziewięć nowoczesnych czołgów K2 Black Panther oraz moduły wyrzutni Homar-K już czeka na rozładunek. Choć 1 czerwca już za nami, dla Wojska Polskiego „dzień dziecka” trwa w najlepsze.

Nowe czołgi dla "zawiszaków"

Czołgi K2 trafią do 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, która już wcześniej zasiliła swoje szeregi koreańskimi maszynami. To kolejna dostawa w ramach umowy podpisanej z Koreą Południową. Do końca 2025 roku Polska ma otrzymać łącznie 180 tych nowoczesnych czołgów, a docelowo aż tysiąc egzemplarzy, w tym wersję spolonizowaną – K2PL.

Czołgi K-2 czekają na rozładunek
Czołgi K-2 czekają na rozładunek

K2 Black Panther waży 55 ton i jest uzbrojony m.in. w armatę 120 mm z automatycznym ładowaniem. Dzięki temu załoga liczy tylko trzy osoby, a szybkie tempo ostrzału można utrzymać nawet w trudnych warunkach. Maszyna ma także nowoczesne zawieszenie i silnik o mocy 1500 KM. To idealny następca dla wiekowych T-72 i PT-91.

Homar-K: rakietowy "skorupiak" z Korei

Na tym samym statku przypłynęły także moduły ogniowe do nowego systemu rakietowego Homar-K, opartego na południowokoreańskiej wyrzutni K239 Chunmoo. Choć dostawy idą z Korei, ostateczny montaż odbywa się w Polsce – dokładnie w Hucie Stalowa Wola, gdzie moduły są integrowane z polskimi nośnikami Jelcz i systemem kierowania ogniem TOPAZ.

Jelcz z napędem 8x8 uzbrojony w wyrzutnię Homar-K, czyli koreańską K239 Chunmoo
Jelcz z napędem 8x8 uzbrojony w wyrzutnię Homar-K, czyli koreańską K239 Chunmoo/1 Mazurska Brygada Artylerii im gen. J. Bema

Homar-K to prawdziwy potwór. Może pomieścić dwukrotnie więcej rakiet niż HIMARS, a jego rakiety CGR-080 mają zasięg 80 km. Jeszcze większe wrażenie robią balistyczne CTM-290, które mogą razić cele aż 290 kilometrów dalej.

Koreańska technologia, polskie bezpieczeństwo

Polska konsekwentnie realizuje plan unowocześniania swojej armii. Sprzęt z Korei Południowej to nie tylko nowoczesność, ale też szybka dostępność – kluczowa w obecnej sytuacji geopolitycznej. Czołgi, wyrzutnie, rakiety z półki – to wszystko od razu zwiększa siłę Wojska Polskiego. Nie można zapominać jednak o rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego. Ten może przetrwać dzięki prowadzeniu montażu i integracji wielu elementów dostarczanych z zagranicy w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj