Rosyjskie drony nad Wilnem, manewry przy granicy Białorusi! Łukaszenka ogłasza gotowość do wojny.

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
29 lipca 2025, 07:21
[aktualizacja 29 lipca 2025, 07:39]
Białoruś, armia
Białoruś, armia/shutterstock
Mieszkańcy Wilna nie mieli spokojnego poranka. 28 lipca o piątej rano nad litewską stolicą zauważono rosyjskiego drona, który przyleciał z kierunku Białorusi. To już drugi taki incydent w lipcu, a narastające napięcia militarne między państwami bałtyckimi, Polską i Białorusią sprawiają, że Europa Wschodnia znów znajduje się w centrum geopolitycznego zawirowania. W tle: wielkie manewry wojskowe, niepokojące wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki i coraz śmielsze demonstracje siły.

Rosyjski dron nad Wilnem – drugi incydent w miesiącu

Rankiem 28 lipca nad litewską stolicą zauważono niezidentyfikowanego drona, który jak ustaliły lokalne służby, nadleciał z terytorium Białorusi. Według nieoficjalnych doniesień, może to być rosyjska maszyna typu „Gerbera”. Maszyna tego typu wcześniej była już widziana nad Litwą 10 lipca.

Dron Gerbera jaki spadł na terenie Ukrainy
Gebera drone, dron Gerbera/gur gov ua

Mieszkańcy w panice informowali o dronie lecącym zaledwie 200 metrów nad ziemią. Litewskie władze apelują do obywateli, by w przypadku kolejnych incydentów nie zbliżać się do urządzeń i niezwłocznie informować odpowiednie służby. Sprawa jest badana przez Narodowe Centrum Kryzysowe Litwy.

Rosyjski sprzęt nad państwem NATO? Oczywiście może to być przypadek, gdy rosyjski tani dron zawiódł i zabłądził lub został wprowadzony w błąd ukraińskimi czy natowskimi systemami walki radiowoelektronicznej. Może to tez być testowanie obrony przeciwlotniczej Litwy i pokazywanie jej, co strona rosyjska myśli o jej zaangażowaniu w wojnę po stronie Ukrainy i urządzaniu manewrów NATO tuż przy granicy.

Nie tylko Rosja ma grożne drony, dysponuje nimi też Białoruś
Nie tylko Rosja ma grożne drony, dysponuje nimi też Białoruś

Białoruś ćwiczy z Rosją, Litwa z NATO – każdy pokazuje siłę

Zarówno Wschód, jak i Zachód nie chcą pozostać bierni. Na poligonach po obu stronach granicy trwają intensywne przygotowania wojskowe. W połowie lipca Litwa rozpoczęła dwutygodniowe manewry pod kryptonimem „Królewski Cios 2025”. Wzięło w nich udział około 1000 żołnierzy oraz kilkuset cywilnych uczestników z różnych instytucji.

Ćwiczenia odbywały się zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią. Kluczowe było sprawdzenie logistyki oraz zdolności do szybkiego przenoszenia wojsk. Równocześnie na litewskim poligonie w Pabrade trwają przygotowania do rozmieszczenia niemieckiej brygady pancernej – jednego z filarów obecności NATO w regionie.

Z drugiej strony granicy – podobna wojenna narracja. Białoruś, wspólnie z Rosją, przygotowuje się do wielkich manewrów „Zapad-2025”, które – mimo deklaracji o defensywnym charakterze – niepokoją sąsiadów.

„Zapad-2025” – defensywa czy demonstracja siły?

Ćwiczenia „Zapad” od lat budzą kontrowersje i niepokój. Mają swoją długą historię – sięgającą jeszcze czasów ZSRR, a dziś służą nie tylko wojskowemu treningowi, ale i politycznemu przekazowi. Tegoroczna edycja ma być skromniejsza niż poprzednia, ale i tak weźmie w niej udział około 13 tysięcy żołnierzy z Białorusi i Rosji. W programie znalazły się m.in. ćwiczenia z użyciem hipersonicznych rakiet „Oresznik” oraz symulacja ataku z użyciem taktycznej broni jądrowej.

Zapad 2025
Zapad 2025

Choć Mińsk deklaruje, że ćwiczenia będą przeniesione w głąb kraju, niedawne komunikaty mówią o możliwym ich przesunięciu bliżej granicy z Polską i Litwą. Oficjalnie w odpowiedzi na „militarną eskalację” ze strony NATO. W praktyce może to być próba wywarcia presji psychologicznej i demonstracji siły.

Łukaszenka: „Gotujemy się do wojny na wszelki wypadek”

Słowa przywódcy Białorusi znów niepokoją. Podczas lipcowej wizyty na polach w okolicach Smolewicz, Aleksander Łukaszenka stwierdził, że jego kraj „na wszelki wypadek przygotowuje się do wojny”. Próbował tonować przekaz, żartując do dziennikarek, że „będą zbierać chleb”, ale wielu komentatorów widzi w tym groźne podteksty.

Alaksandr Łukaszenka
"

W rzeczywistości Białoruś już teraz udostępnia swoją infrastrukturę wojskową Rosji, a także pełni rolę logistycznego zaplecza dla rosyjskich działań na Ukrainie. Oficjalna neutralność Białorusi staje się coraz mniej przekonująca. Z drugiej strony kraje Zachodu mocno wspierają białoruską opozycję, co dodatkowo podnosi napięcie w regionie.

Suwalszczyzna, Mołdawia, Skandynawia – nowe ogniska napięcia?

Polscy eksperci ostrzegają, że ćwiczenia „Zapad” mogą być czymś więcej niż tylko wojskową rutyną. W czasie ich trwania może dojść do innych działań destabilizujących w regionie. Mowa m.in. o presji migracyjnej na Łotwę i Estonię, dywersji na granicy rosyjsko-fińskiej czy prowokacjach w Mołdawii, gdzie we wrześniu odbędą się wybory parlamentarne.

Nie można wykluczyć też eskalacji wokół tzw. przesmyku suwalskiego stanowiącego kluczowy odcinek łączący państwa bałtyckie z resztą NATO oraz prób zakłócenia tranzytu przez Litwę do rosyjskiego Obwodu Kaliningradzkiego. Każdy z tych scenariuszy może mieć poważne konsekwencje dla stabilności regionu.

Czy Europa Wschodnia znów stanie się zapalnikiem?

Z jednej strony manewry, transporty broni, sankcje z drugiej drony, prowokacje i polityczne gesty. Sytuacja na granicy Litwy, Polski i Białorusi przypomina napięty thriller, w którym każda iskra może doprowadzić do nieprzewidywalnych skutków. NATO uważnie monitoruje wydarzenia, Ukraina reaguje z niepokojem, a opinia publiczna coraz częściej pyta: co dalej?

Nie sposób nie zauważyć podobieństw do sytuacji sprzed lutego 2022 r., kiedy to właśnie po ćwiczeniach Zapad wojska rosyjskie pozostały na Białorusi i rozpoczęły inwazję na Ukrainę. Nie wskazuje na to jednak ograniczony rozmiar manewrów. To raczej ostrzeżenie Rosji i Białorusi dla NATO, które ze swej strony wspomina o wojnie w 2027 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj