Polskie drony miażdżą Rosjan na froncie. Ukraińcy ukrywali to miesiącami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 września 2025, 14:45
Polskie drony miażdżą Rosjan na froncie. Ukraińcy ukrywali to miesiącami
Polskie drony miażdżą Rosjan na froncie. Ukraińcy ukrywali to miesiącami/East News
Grupa WB, największy prywatny koncern zbrojeniowy w Polsce, rozpoczęła produkcję dronów rozpoznawczych FlyEye bezpośrednio na terytorium Ukrainy. Informacja, którą przez wiele miesięcy utrzymywano w ścisłej tajemnicy, właśnie ujrzała światło dzienne. To krok o ogromnym znaczeniu strategicznym, który jest reakcją na rosnące potrzeby ukraińskich sił zbrojnych.

Polska firma produkuje drony dla Ukraińców. Rosjanie nie mogli się o tym dowiedzieć

Linia produkcyjna FlyEye ruszyła wraz z początkiem 2025 roku w jednym z zakładów WB Ukraina, a więc spółki działającej w tym kraju od końca poprzedniej dekady. Decyzja była utrzymywana w tajemnicy ze względów bezpieczeństwa. Dopiero teraz informacja została ujawniona.

FlyEye to konstrukcja opracowana przez gliwicką spółkę Flytronic. Ukraińcy używają tego drona z powodzeniem od 2015 roku, a podczas pełnoskalowej inwazji system wielokrotnie przyczyniał się do niszczenia rosyjskich celów. To właśnie dzięki FlyEye udało się m.in. namierzyć i zniszczyć rzadko spotykane haubice samobieżne 2S4 Tulipan czy śledzić ruchy wojsk Federacji Rosyjskiej jeszcze na terenach przygranicznych.

Latają nawet do 100 km. Polska broń sieje postrach na froncie

FlyEye po raz pierwszy został zaprezentowany publicznie w 2010 roku. Od początku projektowano go z myślą o elastycznym wykorzystaniu. Modułowa konstrukcja pozwala na montaż różnego rodzaju wyposażenia, w tym kamer dziennych, kamer termowizyjnych czy zestawów retransmisyjnych. Jego głównym zadaniem pozostaje prowadzenie rekonesansu i dostarczanie kluczowych informacji na pole walki.

Dron waży 12 kg, ma rozpiętość skrzydeł 3,6 m i silnik elektryczny, który pozwala osiągnąć prędkość do 120 km/h i pułap 3,5 km. Według ukraińskich operatorów zasięg operacyjny sięga nawet 100 km. FlyEye utrzymuje się w powietrzu do dwóch godzin, a jego przygotowanie do lotu zajmuje mniej niż 10 minut.

Nie tylko Ukraina. Kolejne państwa ustawiają się w kolejce po polskie drony

Sukces FlyEye na froncie nie przeszedł bez echa. Malezja zakupiła te systemy dla swojej armii, doceniając ich mobilność i skuteczność w działaniach rozpoznawczych. Sami Ukraińcy podkreślają, że FlyEye to jedne z najlepszych narzędzi rekonesansu, jakie posiadają w arsenale.

Rozpoczęcie produkcji FlyEye na terytorium Ukrainy to nie tylko krok w kierunku zwiększenia zdolności bojowych walczącego państwa, ale także dowód na rosnącą współpracę przemysłów obronnych Polski i Ukrainy. Jak podkreślają eksperci, prywatne firmy takie jak Grupa WB, dzięki elastyczności i innowacyjności, są w stanie szybko reagować na potrzeby pola walki, wprowadzając rozwiązania, które realnie wpływają na przebieg wojny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj