Agresywne manewry Rosji i Białorusi obok Polski. Tusk: Zamykamy granice

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 września 2025, 15:30
Donald Tusk
Tusk zamyka granicę z Białorusią. W tle groźne manewry rosyjskie/PAP
W piątek bardzo blisko polskiej granicy, na terenie Białorusi, rozpoczynają się manewry Zapad-2025. Wezmą w nich udział wojska Rosji i Białorusi. Oba państwa mają ćwiczyć "planowanie użycia" broni jądrowej. Polska - w reakcji na te plany, zdecydowała o zamknięciu granicy z Białorusią, w tym przejść kolejowych - wynika z informacji przedstawionej przez premiera Donalda Tuska.

Agresywne manewry wojskowe Rosji i Białorusi

Premier przypomniał przed posiedzeniem rządu, że manewry o charakterze agresywnym ze strony rosyjsko-białoruskiej mają się odbyć na terenie Białorusi, bardzo bliskim do polskiej granicy. Zaznaczył, że celem symulacji ich działań jest m.in. Przesmyk Suwalski. - To ma swoje różne konsekwencje, m.in. odpowiedzią są także manewry po naszej stronie, polskiego wojska i sił sojuszniczych - zaznaczył premier.

Dodał, że mamy też do czynienia z narastającą liczbą różnych prowokacji ze strony Rosji i Białorusi - na terenie kraju i poza nim. Przypomniał m.in. w tym kontekście o aresztowaniu na terenie Białorusi polskiego obywatela, jezuity.

"W związku z tym, ze względu na bezpieczeństwo państwa, zamkniemy granice z Białorusią, w tym przejścia kolejowe, w związku z manewrami Zapad, w czwartek o północy, z czwartku na piątek" - powiedział szef rządu. Dodał, że zobowiązał resorty, których ta decyzja będzie dotyczyła, do przedstawienia precyzyjnych raportów dotyczących jej konsekwencji.

Manewry Zapad-2025

W manewrach Zapad-2025, które mają się odbyć w dniach 12-16 września, oficjalnie ma wziąć udział 13 tys. żołnierzy. Inspektor generalny niemieckiej Bundeswehry Carsten Breuer powiedział w ubiegły poniedziałek, że w ćwiczeniach weźmie udział 13 tys. ludzi na Białorusi i 30 tys. w Rosji. Mniejsze szacunki podawali przedstawiciele władz litewskich - do 30 tys. wojskowych białoruskich i rosyjskich. Breuer stwierdził, że nie ma oznak, by pod przykrywką ćwiczeń Zapad-2025 przygotowywany był atak na terytorium NATO, ale zapowiedział, że siły niemieckie, jak i NATO, zachowają czujność.

13 sierpnia minister obrony Białorusi Wiktar Chrenin przekazał, że na rosyjsko-białoruskich manewrach zostanie przećwiczone „planowanie użycia” broni jądrowej oraz rakiet balistycznych Oresznik.

Po raz pierwszy ćwiczenia Zapad (pol. zachód) odbyły się w 1981 r. i wzięło w nich udział 150 tys. żołnierzy. Po rozpadzie ZSRR Rosja i Białoruś wznowiły je w 1999 r. Od 2009 r. odbywają się cyklicznie co 4 lata. Żeby obejść zapisy Dokumentu Wiedeńskiego o środkach budowy zaufania i bezpieczeństwa, zazwyczaj deklarowano, że w manewrach bierze udział 13 tys. żołnierzy, co pozwalało uniknąć wymogu obecności obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jednocześnie były manifestem siły wobec NATO. Szacuje się, że w ćwiczeniach Zapad-2017 uczestniczyło nawet 70 tys. wojskowych. Z zachodnich danych wywiadowczych wynika, że w Zapad-2021 było zaangażowanych 250 tys. żołnierzy. Część z nich, skoncentrowana na Białorusi w pobliżu granicy z Ukrainą, została wykorzystana w inwazji w lutym 2022 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj