W poniedziałek pod opieką samorządu płocka przebywało 164 uchodźców z Ukrainy, a oprócz tego 322, którzy zostali przyjęci w domach i mieszkaniach przez osoby prywatne, zgłosiło się dotąd do specjalnego punktu rejestracyjnego – rejestracja ta nie jest jednak obowiązkowa – przekazała PAP Alina Boczkowska z płockiego urzędu miasta.

"Wśród uchodźców z Ukrainy, o których wiemy, że przebywają w Płocku, 165 to dzieci. Naukę w szkołach, przede wszystkim podstawowych, rozpoczęło w poniedziałek 15 z nich" – powiedziała PAP Boczkowska. Zaznaczyła, że napływają kolejne deklaracje, np. w ostatnim czasie zgłoszono grupę 7 ukraińskich dzieci, która szkolną naukę ma rozpocząć za tydzień.

Reklama

W Płocku dla najmłodszych uchodźców z Ukrainy wyznaczono wstępnie pięć szkół podstawowych, liceum i technikum.

"Jeżeli będzie taka potrzeba, to oczywiście każda placówka na terenie miasta przyjmie do swych klas ukraińskie dzieci, zwłaszcza w sytuacji gdy do tej samej szkoły uczęszczają rówieśnicy z rodzin, które przyjęły pod swój dach uchodźców" – zapewniła Boczkowska.

Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski zapowiedział, że ukraińskie dzieci, które rozpoczęły lub rozpoczną naukę w tamtejszych szkołach, oprócz wsparcia pedagogicznego, w tym obejmującego dodatkowo naukę języka polskiego, będą miały również zapewnioną opiekę psychologiczną.

"Przygotujmy nasze dzieci, że mogą pojawić się w ich klasach dzieci naszych gości z Ukrainy" – zaapelował do mieszkańców Płocka Nowakowski, który w nagraniu zamieszczonym w poniedziałek na Facebooku podsumował podejmowane tam działania pomocowe dla Ukrainy i dla przybywających do tego miasta uchodźców.

Prezydent Płocka przypomniał m.in. o trwających zbiórkach pomocowych i wysłanych dotąd transportach humanitarnych dla partnerskiego Żytomierza. Dziękując za dotychczasowe zaangażowanie w zbiórkę darów i organizację transportów, zapowiedział kontynuowanie tych inicjatyw.

"Przed nami jeszcze długa droga, długi niestety marsz" – podkreślił Nowakowski. Zapewnił, że władze Płocka są w stałym kontakcie z merem Żytomierza.

Żytomierz, ok. 130 km na zachód od Kijowa, liczy ponad 270 tys. mieszkańców. Jest miastem partnerskim Płocka od 2013 r. To największe skupisko obywateli polskiego pochodzenia na Ukrainie – społeczność ta liczy tam ok. 40 tys. osób.

W ostatnich dniach Żytomierz był kilkakrotnie ostrzeliwany przez wojska rosyjskie – pociski rakietowe trafiły m.in. w budynki mieszkalne, szpital i szkołę, która użyczała swoje pomieszczenia Polskiej Szkole Sobotnio-Niedzielnej.

Zbiórka pomocowa dla partnerskiego Żytomierza ruszyła w Płocku tuż po agresji Rosji na Ukrainę. W ubiegłym tygodniu wysłano trzy transporty z pomocą humanitarną, w tym żywność i środki medyczne – ostatni z nich wyruszył w niedzielę.

Zbiórka pomocowa nadal trwa. Zbierane są najpotrzebniejsze rzeczy: bandaże, plastry, gazy, środki opatrunkowe – normalne i jałowe, strzykawki, pieluchy dla dorosłych, pieluchy dla dzieci, podkłady medyczne, apteczki pierwszej pomocy i plastikowe kanistry do przechowywania wody pitnej.