Polska szkoła staje się wielokulturowa – i to niezależnie od agresji Rosji na Ukrainę [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 września 2023, 08:00
Nauka szkoła podstawowa dziecko przedszkole Academic,Concept.,Smiling,Junior,Asian,School,Girl,Sitting,At,Desk
Polska szkoła staje się wielokulturowa – i to niezależnie od agresji Rosji na Ukrainę. Migracja do kraju rośnie, ale też zmienia się jej charakter./Shutterstock
Napływ dzieci z Ukrainy spowodował, że trzeba było zweryfikować stereotypy: że nasze nacje są do siebie podobne, bo mamy wspólne doświadczenia komunizmu i słowiańską duszę, a języki nie są tak bardzo różne.

z Mikołajem Pawlakiem i Agnieszką Kozakoszczak rozmawia Paulina Nowosielska

Mikołaj Pawlak, doktor habilitowany nauk społecznych, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, socjolog. W Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji kieruje Katedrą Socjologii Norm, Dewiacji i Kontroli Społecznej
Mikołaj Pawlak doktor habilitowany nauk społecznych, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, socjolog. W Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji kieruje Katedrą Socjologii Norm, Dewiacji i Kontroli Społecznej
Agnieszka Kozakoszczak doktorantka w Szkole Doktorskiej Nauk Społecznych UW, prezeska Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej, współkoordynatorka ogólnopolskiej Koalicji na rzecz wzmacniania roli asystentek i asystentów międzykulturowych oraz romskich
Agnieszka Kozakoszczak doktorantka w Szkole Doktorskiej Nauk Społecznych UW, prezeska Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej, współkoordynatorka ogólnopolskiej Koalicji na rzecz wzmacniania roli asystentek i asystentów międzykulturowych oraz romskich

W podwarszawskiej miejscowości jest szkoła podstawowa, w której uczą się dzieci dziewięciu narodowości. Jak bardzo wielokulturowość jest już obecna w całej naszej edukacji?

Mikołaj Pawlak: Polska szkoła staje się wielokulturowa – i to niezależnie od agresji Rosji na Ukrainę. Migracja do kraju rośnie, ale też zmienia się jej charakter. Coraz więcej rodzin traktuje nasz kraj jako miejsce pobytu na dłużej, na świat przychodzą nowe pokolenia. Dane z Systemu Informacji Oświatowej (SIO) na kilka miesięcy przed wybuchem wojny pokazywały, że ponad jedną setną ogółu uczniów stanowiły dzieci bez polskiego obywatelstwa. Rzadko w naukach społecznych można mówić o pewnych trendach. A postępująca wielokulturowość w szkołach jest pewna jak to, że deszcz pada z góry do dołu.

Agnieszka Kozakoszczak: Od prawie 15 lat pracuję ze szkołami, w których uczą się dzieci z doświadczeniem migracji. Liczba takich dzieci wciąż rośnie. Dlatego nie dziwi mnie, że mamy placówki skupiające pod jednym dachem uczniów wielu narodowości. Raczej trudno byłoby dziś znaleźć choć jedną szkołę, do której nie uczęszczałyby dzieci z innych krajów. Wielokulturowa społeczność jest normalną szkolną rzeczywistością. Po 24 lutego 2022 r. proporcje narodowościowe jeszcze bardziej się zmieniły. Ale zdarzało się to już wcześniej, gdy do polskich szkół trafiało więcej dzieci z Afganistanu, Gruzji, Czeczenii.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP 

 

 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj