Szkoły we Francji. Co zmieni wprowadzenie mundurków?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 lutego 2024, 21:11
Paryż, Francja
Paryż, Francja/shutterstock
Cztery szkoły podstawowe w mieście Beziers na południu Francji wprowadziły od poniedziałku jednolity strój dla uczniów; w pilotażowym programie uczestniczy ponad 700 dzieci. Władze oświatowe chcą sprawdzić, czy mundurki pomogą w zmniejszeniu nierówności i poprawieniu relacji w szkołach.

W szkole publicznej La Chevaliere zebrali się w poniedziałek kończący ferie zimowe uczniowie w nowym stroju: szarych sweterkach nałożonych na białą koszulkę polo i ciemnych spodniach bądź spódniczkach. Nieco onieśmieleni kamerami stacji telewizyjnych, uczniowie zdejmowali swoje bluzy, które nałożyli na jednakowe ciemne blezery z czerwonymi lamówkami i herbem szkoły - relacjonuje agencja AFP.

Strój szkolny wybrało 147 uczniów tej niewielkiej placówki i ich rodziny. Eksperymentem polegającym na wprowadzeniu jednolitego ubioru objęto cztery placówki w Beziers. Liczące 78 tysięcy mieszkańców miasto w departamencie Herault (region Oksytanii) zaliczane jest do najbiedniejszych w kraju. Zwolennikiem mundurków jest mer miasta Robert Menard, w przeszłości związany ze skrajnie prawicowym Frontem Narodowym (obecna nazwa: Zjednoczenie Narodowe), partią Marine Le Pen.

"Jeśli jesteś bogaty czy biedny, to sposób, w jaki się ubierasz, nie jest dokładnie ten sam, a tutaj to będzie mniej widoczne" - mówił w poniedziałek Menard. Mer liczy na to, że strój szkolny zmniejszy problemy zróżnicowania społecznego i nękania w szkole. Koszt stroju uczniów z Beziers - 200 euro - pokryły, po równo, miasto i ministerstwo oświaty.

"Chcielibyśmy zobaczyć, czy noszenie stroju może zaowocować spokojem w klasie…"

Ogółem do udziału w eksperymencie zgłosiły się 92 szkoły we Francji - nieco mniej niż 100, na które liczyły władze - poinformowała w poniedziałek minister edukacji Nicole Belloubet. "Chcielibyśmy zobaczyć, czy noszenie stroju może zaowocować spokojem w klasie, czy może złagodzić atmosferę w szkole" - tłumaczyła minister. Jeszcze w 2016 roku Belloubet, która stanęła na czele resortu na początku lutego br., nie była zwolenniczką tego rozwiązania.

Krytycznie wypowiadają się na jego temat związki zawodowe nauczycieli. Organizacja SE-Unsa oświadczyła, że mundurki to "kosmetyczna odpowiedź" na problemy szkoły, które są "fundamentalne". Nie będzie ona receptą na problemy i niepowodzenia uczniów, ani też nie pomoże nauczycielom - oświadczyła organizacja w komunikacie.

Władze planują upowszechnienie jednolitych strojów 

Plany wprowadzenia jednolitego stroju ogłosił pod koniec 2023 roku ówczesny minister oświaty, a obecnie premier, Gabriel Attal. Mówił on wówczas, że celem eksperymentu jest próba rozwiązania takich kwestii jak zachowanie laickości szkoły, problem nierówności społecznych i przemocy rówieśniczej. Attal ogłosił te plany kilka miesięcy po wprowadzeniu we Francji zakazu noszenia abai - tradycyjnego stroju zakrywającego ciało, noszonego przez niektóre muzułmańskie uczennice. Dyskusje o szkolnych mundurkach powracają we Francji od ponad 20 lat. Jednym z kluczowych argumentów na ich rzecz jest nadzieja, że uniformy powstrzymałyby przyszłe próby podważania francuskiego sekularyzmu.

Władze planują upowszechnienie jednolitych strojów w 2026 roku, jeśli rezultaty eksperymentu okażą się przekonujące. Ministerstwo edukacji zakłada, że po dwóch latach będzie można na podstawie danych wywnioskować, czy mundurki pomogły na bolączki francuskiej szkoły.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj