Nauka w polityce. Obywatele jej nie rozumieją, a rządzący traktują instrumentalnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 kwietnia 2024, 12:33
[aktualizacja 14 kwietnia 2024, 12:33]
Chemia chemik chemicy naukowcy naukowiec Excited,Science,Students,Doing,Chemical,Experiment,In,The,Laboratory,At
Nauka w polityce. Obywatele jej nie rozumieją, a rządzący traktują instrumentalnie/Shutterstock
Nauka przeniesiona na grunt polityk publicznych traci wiarygodność. Obywatele jej nie rozumieją, a rządzący traktują instrumentalnie.

Skończyły się czasy, gdy sporne kwestie w społeczeństwie i państwie rozstrzygał król. Skończyły się czasy, gdy robił to papież. Dzisiaj na ostatecznego arbitra wyrasta nauka. Każdy omawiany w debacie publicznej problem sprowadzany jest do ustaleń bezwzględnej empirii. Powszechnie postuluje się prowadzenie evidence-based policy, polityk opartych na dowodach, a nie ideologicznych przekonaniach – zaś dowodów ma dostarczać właśnie nauka.

W facebookowych debatach, w telewizyjnych studiach oraz w salach parlamentów „naukowo” dyskutuje się o dopuszczalności aborcji, zakazie używania plastikowych słomek, limitach prędkości na autostradach, przymusie szczepień czy sensowności budowy CPK. Jednak w dyskusjach tych uderza, że na każde naukowe uzasadnienie danej tezy dostarczane jest zwykle równie naukowe – tak się zdaje – uzasadnienie tezy przeciwnej. Może więc cała ta tak hołubiona nauka zda się psu na budę?

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: polityka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj