Imprezy narciarskie w Austrii przyczyną nawet 80 proc. nowych infekcji koronawirusem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 stycznia 2022, 08:32
Austriackie Alpy
<p>Austriackie Alpy</p>/Shutterstock
Oficjalnie, zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem dotyczącym walki z pandemią, imprezy après-ski („po nartach”) w narciarskich kurortach są niedozwolone. W rzeczywistości zakaz ten nie jest przestrzegany, a efekty widoczne: nawet 70-80 proc. nowych infekcji koronawirusa to wynik imprez po zamknięciu wyciągów – dowiaduje się „Kronen Zeitung”.

„Dla wielu urlop na nartach, wizyta w schronisku i wieczorna impreza w +chatce+ to w Austrii nieodłączna część zimy” – pisze gazeta.

Protokół z posiedzenia komisji do walki z pandemią potwierdza, że restrykcje odnośnie walki z Covid-19 „najwyraźniej nie są traktowane zbyt poważnie”. Wg danych komisji, ostatnio wyraźnie wzrósł odsetek przypadków koronawirusa, związanych z podróżowaniem i rekreacją. „Około 70-80 procent przypadków w zakresie rekreacji można przypisać aktywności après-ski”.

Sektor rekreacyjny, do którego należy narciarstwo, zajmuje drugie miejsce na liście najczęstszych miejsc infekcji wg Agencji Bezpieczeństwa Żywności (AGES). Głównym źródłem infekcji pozostają spotkania w domach – to zdecydowanie numer jeden, dający ponad trzy czwarte wszystkich potwierdzonych infekcji. Należy podkreślić, że faktyczne wyjaśnienie źródła infekcji koronawirusa jest możliwe tylko w ok. 40 proc. nowych przypadków.

O tym, że obszar après-ski odgrywa znaczącą rolę w tworzeniu nowych ognisk infekcji, świadczą nie tylko dane o zachorowaniach z poszczególnych terenów narciarskich. Minister Turystyki Elisabeth Koestinger (OeVP) mówiła o „niezwykle niepokojących prognozach”, szczególnie jeśli chodzi o rejony Kitzbuehel (Tyrol) i Flachau (Salzburg), gdzie siedmiodniowa zapadalność „wzrosła do zawrotnych wysokości”.

Jak dodaje AGES, „w obszarze après-ski zidentyfikowano uderzającą liczbę ognisk infekcji o dużych rozmiarach”. Problem dotyczy np. mieszkańców Wiednia (ten kraj związkowy przoduje w Austrii pod względem ilości nowych infekcji), gdzie wiele nowych zakażeń to efekt wyjazdów narciarskich do innych krajów związkowych. Jak zaznacza AGES, infekcje najczęściej przytrafiały się nie podczas podróży czy uprawianiu narciarstwa, ale „bezpośrednio w otoczeniu après-ski”.

Dodatkowo wielu urlopowiczów wyjeżdża z kurortów natychmiast, po uzyskaniu pozytywnego wyniku testu, aby uniknąć kwarantanny w miejscu urlopu.

Marzena Szulc (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj