"Trzymaj się z daleka". Popularne zagraniczne miasta "walczą z masową turystyką"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lipca 2023, 16:34
[aktualizacja 9 lipca 2023, 19:25]
Amsterdam
Amsterdam/ShutterStock
Amsterdam zniechęca imprezowiczów kampaniami reklamowymi, a Wenecja przymierza się do wprowadzenia opłat za wstęp do miasta. Coraz więcej popularnych metropolii walczy z masową turystyką - pisze belgijski dziennik „Le Soir”.

Od kilku miesięcy stolica Holandii prowadzi w Wielkiej Brytanii kampanię "Stay Away" (Trzymaj się z daleka), mającą na celu zniechęcenie młodych Brytyjczyków do przyjazdu do Amsterdamu. Kampania, której pomysłodawcą są władze miasta, rozpoczęła się w marcu i jest skierowana do Brytyjczyków w wieku od 18 do 35 lat, którzy zostali określeni jako "potencjalnie uciążliwi turyści".

Jednocześnie od końca maja za palenie marihuany w dzielnicy czerwonych latarni w tym mieście grozi kara w wysokości 100 euro. Zakaz palenia tzw. trawki w ścisłym centrum miasta ma zmniejszyć uciążliwości dla mieszkańców Amsterdamu.

To mała rewolucja w kraju słynącym z liberalnego podejścia do miękkich narkotyków. Amsterdam jest każdego roku odwiedzany przez wielu turystów, dla których głównym celem nie jest podziwianie uroków miasta, ale chęć legalnego zapalenia jointa. Decyzja władz stolicy znacznie ograniczy im tę możliwość.

Od marca w Barcelonie limit ws. grup turystów

Kolejne miast walczą z uciążliwościami, które powoduje masowa turystyka. Od marca obowiązuje w Barcelonie limit grup turystów, które mogą przebywać w popularnych częściach miasta. Środki są jasne: ograniczenie grup do maksymalnie 20 osób, a także zakaz używania głośników przez przewodników.

Jak podaje „Le Soir” zakaz jest respektowany, bowiem za jego złamanie grożą grzywny od 1500 do 3 tys. euro. Jednocześnie jest on egzekwowany przez partole służb miejskich współpracujących z policją. „Traktuję to ograniczenie poważnie, ponieważ koledzy zostali już ukarani grzywną” – powiedział gazecie jeden z przewodników.

Wenecja wprowadzi nowy podatek turystyczny?

Wenecja z powodu masowego napływu turystów już zamknęła swoje centrum dla statków wycieczkowych i obecnie rozważa wprowadzenie nowego podatku turystycznego. „Miasto umiera pod ciężarem tego, co stanowi jej największe bogactwo: piękna” – napisał belgijski dziennik.

Lokalne władze już zapowiedziały wprowadzenie opłaty za wstęp do miasta dla turystów jednodniowych. „Jego koszt powinien wahać się od trzech euro poza sezonem do 10 euro w ruchliwe dni” – podaje „Le Soir”.

Andrzej Pawluszek (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj