Kiedy pojawi się odporność zbiorowa na COVID-19? Badacze: Szybciej, niż myśleliśmy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2020, 16:41
Koronawirus
<p>Koronawirus</p>/ShutterStock
Według nowych analiz społeczeństwo nabierze naturalnej odporności przeciwko SARS-Cov2 już przy odsetku 43 proc. odpornych osób w populacji - a nie przy 60 proc., jak wcześniej zakładano. Naukowcy uznają to za dobrą wiadomość, ale zastrzegają, by liczby te traktować orientacyjnie.

Matematycy z University of Nottingham i Uniwersytetu Sztokholmskiego opracowali nowy model oceny progu odporności grupowej dla SARS-Cov2. Polega ona na tym, że jeśli wystarczająco dużo osób nabierze osobistej odporności - przechodząc chorobę lub dzięki szczepionce - wirus przestanie rozprzestrzeniać się w populacji nawet bez dodatkowych środków ostrożności.

Wcześniejsze szacunki epidemiologów zwykle pokazywały, że odporność grupowa, w przypadku COVID-19 pojawia się przy odporności 60 proc. populacji. Liczba ta pochodzi z szacunków odnośnie zastosowania szczepień. Zakłada się przy tym, że każda osoba, niezależnie od wieku czy przyzwyczajeń, ma równe szanse na otrzymanie szczepionki. Jednak naturalny kontakt z wirusem zależy w dużej mierze od zachowań danego człowieka.

Kiedy badacze wzięli dodatkowo pod uwagę wiek i aktywność społeczną ludzi, oraz założyli, że odporność powstaje naturalnie w wyniku kontaktu z wirusem, próg odporności grupowej spadł do 43 proc.

Dysponując wciąż ograniczoną liczbą informacji liczby te należy traktować jedynie jako ilustrację - zastrzegają autorzy analizy. Można jednak na ich podstawie wyciągnąć ważne wnioski.

„Stosując to nowe, matematyczne podejście do oszacowania progu odporności grupowej odkryliśmy, że mógłby on spaść do 43 proc. Zmiana ta wynika głównie z powodu różnic w poziomie aktywności ludzi, a nie w wieku. Im bardziej społecznie aktywna jest dana osoba, tym większe jest ryzyko, że się zakazi. Większe jest także zagrożenie, że zarazi innych” - wyjaśnia prof. Frank Ball z University of Nottingham, współautor pracy opublikowanej w piśmie „Science”.

„W konsekwencji próg odporności zbiorowej okazuje się niższy, kiedy odporność ta pochodzi z zakażań, niż gdy jest wynikiem szczepień. Nasze wyniki niosą potencjalne konsekwencje dla obecnej pandemii COVID-19 i zniesienia lockdownu. Sugerują one, że indywidualne różnice (np. w poziomie aktywności) to ważny element, który trzeba włączyć do modeli służących do tworzenia strategii walki z epidemią” - mówi ekspert.

Więcej informacji na stronie:

https://www.eurekalert.org/pub_releases/2020-06/uon-hit062320.php

http://dx.doi.org/10.1126/science.abc6810

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj