Potwierdzony przypadek koronawirusa u kota. "Nie ma obaw, już wyzdrowiał"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lipca 2020, 19:16
Kot w maseczce
<p>Kot w maseczce</p>/shutterstock
U kota w Wielkiej Brytanii wykryto obecność koronawirusa, co jest pierwszym potwierdzonym w tym kraju przypadkiem zakażenia zwierzęcia - poinformował w poniedziałek brytyjski rząd. Zapewniono, że nie ma powodu do obaw o możliwość przenoszenia wirusa przez zwierzęta.

Jak wyjaśniło ministerstwo środowiska, "wszystkie dostępne dowody" wskazują, że kot zakaził się od swoich właścicieli, gdyż u obojga wcześniej potwierdzono obecność koronawirusa. Dodano, że zarówno oni, jak i kot już w pełni wyzdrowieli i nie doszło do przeniesienia wirusa ani na innych członków gospodarstwa domowego, ani na inne zwierzęta. Nie sprecyzowano, gdzie dokładnie doszło do zdarzenia, poza tym, że w Anglii, zaś test na obecność koronawirusa wykonano w zeszłym tygodniu w laboratorium w hrabstwie Surrey na południowy zachód od Londynu.

"To pierwszy w Wielkiej Brytanii przypadek kota domowego z wynikiem pozytywnym (testu) na Covid-19, ale nie powinien on być powodem do niepokoju. Badanie tego przypadku sugeruje, że zakażenie przeszło z człowieka na zwierzę, a nie na odwrót" - powiedziała Yvonne Doyle, dyrektor medyczna rządowej agencji Public Health England.

"Jest to bardzo rzadki przypadek, dotychczas zwierzęta, u których wykryto zakażenie, wykazywały jedynie łagodne objawy kliniczne i wracały do zdrowia w ciągu kilku dni. Nie ma dowodów wskazujących na to, że zwierzęta domowe bezpośrednio przenoszą wirusa na ludzi. Będziemy nadal uważnie monitorować tę sytuację i aktualizować nasze wytyczne dla właścicieli zwierząt domowych w przypadku zmiany sytuacji" - powiedziała z kolei Christine Middlemiss, główna lekarz weterynarii.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła wcześniej, że koty są najbardziej podatnym na koronawirusa SARS-CoV-2 gatunkiem zwierząt i są w stanie przenieść go na inne koty. WHO zapewniła, że zbada możliwość przeniesienia wirusa z kota na człowieka, ale główny naukowiec tej organizacji przekonywał, że istnieje "bardzo małe ryzyko" ze strony zwierząt domowych.

W trakcie pandemii koronawirusa odnotowano na świecie już kilka przypadków zakażeń kotów i kotowatych, m.in. w Niemczech, Belgii, Francji, Hiszpanii, Szwajcarii, USA i Hongkongu. Najgłośniejszym przypadkiem było wykrycie wirusa u tygrysa w zoo w Nowym Jorku w kwietniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj