Prezes RARS na konferencji prasowej zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie wprowadzono kilka zmian, które mają uelastycznić system szczepień. Jedną z nich - jak wskazał - jest umożliwienie przyjęcia drugiej dawki w dowolnej placówce, niezależnie od tego, gdzie podano pierwszą. Taka możliwość obowiązuje od 1 lipca.

"Punkty będą mogły od razu zapisać na szczepienie. System automatycznie anuluje to drugie szczepienie, uwolni w ten sposób termin. Dzięki temu będzie lepsze zarządzanie dawkami w poszczególnych punktach" - powiedział Kuczmierowski.

Reklama

Dodał, że punkty szczepień będą miały możliwość zamawiania dawek "niemal z dnia na dzień", gdyby była taka potrzeba. "Nie ma tutaj ryzyka, że zabraknie szczepionek w danym punkcie, bo bardzo szybko będziemy reagować, żeby te szczepionki dostarczyć" - zapewnił szef RARS.

Zwrócił uwagę, że ważną zmianą jest też uelastycznienie szczepień w firmach poprzez zniesienie limitu co najmniej 300 osób, by wziąć udział w szczepieniu. "Można zapisać właściwie dowolną liczbę pracowników, rodzin, w taki sposób, że zgłasza się z kodem danego miejsca pracy liczbę osób. System automatycznie przypisuje do kilku najbliższych punktów szczepień. Te punkty szczepień później kontaktują się co do szczegółów - czy szczepienie ma być mobilne, czy w miejscu pracy" - wyjaśnił Kuczmierowski.

Poinformował, że w tej chwili do Polski przyjeżdża tygodniowo około 2 mln szczepionek. "Z tego średnio dostarczamy około 1,5 mln. Ta liczba się waha w zależności od tego, ile jest jeszcze osób czekających na drugie dawki" - zaznaczył.

Kuczmierowski podkreślił, że szczepionki są przechowywane w magazynach w odpowiednich warunkach. Jednocześnie przyznał, że agencja przygotowuje się na "czarne scenariusze" i kolejną falę koronawirusa. "Kompletujemy dodatkowe środki ochrony osobistej, sprzęt medyczny. Staramy się zabezpieczyć przyszłość na różne scenariusze" - zapewnił.