Rząd chce zawalczyć z fikcyjnymi certyfikatami szczepień. W praktyce może to być niemożliwe

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 grudnia 2021, 07:30
Szczepionka COVID-19 koronawirus igła
<p>Szczepienie przeciw COVID19</p>/dziennik.pl
Odebranie sfałszowanych certyfikatów covidowych nie jest proste, o ile w ogóle możliwe. Rząd nie chce potwierdzić, czy jakiekolwiek wątpliwe zaświadczenie udało się unieważnić

Nieoficjalnie słyszymy, że procedura jest żmudna i skomplikowana. Nawet osoby, które zgłosiły sfałszowanie certyfikatu potwierdzającego przyjęcie wkłucia, nadal widzą na Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) świadectwo przyjętego szczepienia.

DGP zna co najmniej jeden taki przypadek. Nasz rozmówca opowiada, że w ramach prowokacji skorzystał z oferty znalezionej w internecie dotyczącej możliwości wystawienia certyfikatu bez szczepienia. Koszt wynosił 800 zł. Po otrzymaniu kodu QR potwierdzającego rzekome szczepienie sprawa została natychmiast zgłoszona organom ścigania. Choć osobie, która wystawiła sfałszowany dokument, cofnięto uprawnienia lekarskie, certyfikat ciągle widnieje jako ważny w IKP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj