Koniec pandemii i "uzdrowienie gospodarki" w 2022 r.? Omikron może to utrudnić

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
13 grudnia 2021, 06:34
Lekarz kombinezon koronawirus
Lekarz kombinezon koronawirus/ShutterStock
Powrót do normalności po zakończeniu pandemii COVID-19 i "uzdrowienie gospodarki" to prognoza banku inwestycyjnego JPMorgan na 2022 rok. Sytuacja związana z koronawirusem może jednak zdaniem ekspertów ds. zdrowia przysporzyć kłopotów już na początku przyszłego roku. Czy wariant Omikron utrudni niektórym państwom osiągnięcie lepszej sytuacji?

„Naszym zdaniem rok 2022 będzie rokiem pełnego globalnego ożywienia, zakończenia globalnej pandemii i powrotem do normalnych warunków” – stwierdził w ubiegłym tygodniu Marko Kolanovic, cytowany przez CNN Buissnes, główny strateg rynków globalnych JPMorgan (JPM).

Kluczowym czynnikiem w nadchodzących zmianach ma być „osiągnięcie szerokiej odporności populacji”. Jak zapowiedział Kolanovic, dojdzie do tego m.in. za pomocą „nowych leków, które mają być szeroko dostępne w 2022r.”

Zmiana sytuacji związanej z pandemią COVID-19 zdaniem JPMorgan (JPM) – wpłynie pozytywnie na gospodarkę. Poprawę sytuacji mają odczuć zarówno konsumenci, jak i firmy.

JPMorgan spodziewa się również wzrostu na giełdzie, ale w wolniejszym tempie. Bank przewiduje na koniec roku wzrost dla indeksu S&P 500 o 8 proc.

Eksperci ostrzegają przed problemami w Anglii 

Jednym z poszkodowanych przez wariant Omikron już na początku 2022r. może okazać się część Zjednoczonego Królestwa.

W ciągu najbliższych pięciu miesięcy Omikron może spowodować od 25 000 do prawie 75 000 zgonów w Anglii  przewidują eksperci z Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej (LSHTM). Ich zdaniem potrzebne są dodatkowe ograniczenia.

Z jednego z modeli wynika, iż dzienna liczba przyjęć do szpitali przekroczy 2 tys. Łącznie między 1 grudnia 2021r. a 30 kwietnia 2022 r. zostanie odnotowanych 175 tys. hospitalizacji. Umrze natomiast 24,7 tys. osób.

Serwis Sky News podkreśla również, że naukowcy w swoich prognozach przedstawili pozytywny scenariusz, w którym wariant Omikron przegra w walce ze szczepionkami, a skuteczne okażą się tu dawki przypominające.

Co zdaniem ekspertów okazałoby się pomocne w obecnej sytuacji? Restrykcje, które uratowałby sytuację przed czarnym scenariuszem, dotyczą m.in. ograniczeń w lokalach gastronomicznych, miejscach rozrywki oraz podczas wydarzeń z dużą ilością uczestników. Z prognozy wynika, że działania mogą zminimalizować liczbę hospitalizacji o 53 tys. oraz zgonów o 7,6 tys.

Jaki jest najgorszy scenariusz ekspertów z Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej (LSHTM)? Bez żadnych dodatkowych restrykcji może pojawić się do 492 tys. hospitalizacji i 74,8 tys. zgonów.

Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, konieczne będą bardziej zdecydowane działania, aby utrzymać liczbę przyjęć do szpitala poniżej szczytu ze stycznia 2021r.

W ubiegłym tygodniu w Anglii, ze względu na rozprzestrzenianie się wariantu Omikron, brytyjski premier Boris Johnson ogłosił przejście do „planu B". Decyzja oznaczała powrót niektórych restrykcji.

Wśród propozycji, które mają ustabilizować sytuację, znalazło się m.in: zalecenie pracy z domu dla tych, którzy mają taką możliwość, obowiązek posiadania certyfikatu covidowego przy wejściu do klubów nocnych i miejsc z dużą ilością uczestników. Zwiększyła się również liczba miejsc, gdzie obowiązuje noszenie maseczki.

Szkocja wprowadza kolejne restrykcje

W walce z wariantem Omikron na kolejne restrykcje ws. kwarantanny zdecydowała się Szkocja.

Nicola Sturgeon, szefowa tamtejszego rządu, poinformowała, że w najgorszym przypadku jeszcze przed końcem grudnia może być 25 tys. zakażeń dziennie.

Jak wynika z zasad, które weszły w życie w miniony weekend, mieszkający w jednym gospodarstwie domowym z osobą, która została zakażona jakimkolwiek wariantem koronawirusa, są zobowiązani do odbycia 10-dniowej kwarantanny (zasada dotyczy zarówno osób niezaszczepionych, jaki i zaszczepionych – nawet jeśli uzyskają negatywny wynik testu PCR).

W przypadku osób, które nie mieszkają w tym samym gospodarstwie domowym, mogą zakończyć kwarantannę (warunkiem jest jednak to, że są zaszczepione i uzyskają negatywny wynik testu PCR).

„Stoimy w obliczu odnowionego i bardzo poważnego wyzwania w postaci nowego wariantu Omikron” – stwierdziła Nicola Sturgeon, cytowana przez serwis „The Telegraph".

Wariant Omikron ma „znacznie większą i szybszą zdolność" przenoszenia się - zaznaczyła szefowa rządu. Jak dodała, „możemy już zaczynać doświadczać potencjalnego tsunami infekcji".

Problem, który „może potrwać do wakacji”?

Zmiany wariant Omikron może też utrudnić w Niemczech. „Süeddeutsche Zeitung” przedstawiło w ubiegłym tygodniu prognozy jednego z wirusologów. Christian Drosten przypuszcza, że istnieje ryzyko, iż sytuacja w kraju pogorszy się już od stycznia.

„Jeśli wkroczy Omikron, pandemia w Niemczech nie zakończy się do Wielkanocy” – ocenił Drosten. „Ten problem może potrwać nawet do wakacji” – zapowiedział wirusolog.

Drosten podkreślił, że liczba przypadków „powiększy się w bardzo krótkim czasie z uwagi na nieprzewidywalność tego wariantu”. Omikron „rozprzestrzenia się z niepokojącą prędkością i łatwością, zarażając zarówno osoby zaszczepione, jak i te, które wyzdrowiały – ostrzegł wirusolog.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj