Tragiczna sytuacja brytyjskiego ratownictwa. "Część SOR-ów jest w całkowitym kryzysie"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 stycznia 2023, 10:32
Wielka Brytania karetka karetki
<p>Wielka Brytania karetka karetki</p>/ShutterStock
Część szpitalnych oddziałów ratunkowych w Wielkiej Brytanii jest w stanie całkowitego kryzysu, co zagraża życiu i zdrowiu pacjentów - uważa Ian Higginson, wiceprzewodniczący stowarzyszenia lekarzy medycyny ratunkowej Royal College of Emergency Medicine (RCEM), cytowany w poniedziałek przez serwis BBC.

Z kolei szef RCEM, które monitoruje standardy opieki zdrowotnej na brytyjskich SOR-ach, Adrian Boyle, przekazał w niedzielę, że każdego tygodnia w Wielkiej Brytanii umiera między 300 a 500 osób z powodu opóźnień w pomocy w nagłych wypadkach.

Boyle uważa, że epidemia grypy, której intensywność pogorszył brak odporności pacjentów z powodu środków izolacji wprowadzonych w związku z Covid-19, spowodowała, że obłożenie łóżek osiągnęło rekordowy poziom.

"To, co obserwujemy teraz, jeśli chodzi o te długie oczekiwania (na przyjęcie), wiąże się ze zwiększoną śmiertelnością i sądzimy, że w wyniku opóźnień i problemów z pilną opieką medyczną umiera co tydzień od 300 do 500 osób. Naprawdę musimy się tym zająć" - ocenił Boyle w brytyjskim Times Radio.

"Oddziały ratunkowe znajdują się obecnie w naprawdę trudnym, a w niektórych przypadkach całkowitym kryzysie i w wielu sytuacjach nie jesteśmy w stanie zapewnić opieki na takim poziomie, na jakim byśmy sobie życzyli. Nie ma wątpliwości, że jeśli nie można wezwać karetki pogotowia do kogoś, kto ma zawał serca lub udar, część tych pacjentów może poważnie ucierpieć i w wyniku tego umrzeć. I nie ma wątpliwości, że nie możemy zrobić wszystkiego, co w naszej mocy, kiedy próbujemy leczyć słabych, starszych i szczególnie narażonych pacjentów na wózkach w szpitalnych korytarzach" - skomentował Higginson w wypowiedzi dla radia BBC.

Higginson podkreślił, że pracownicy służby zdrowia robią co mogą, ale konieczne jest dofinansowanie opieki zdrowotnej w kraju. Brytyjski rząd oświadczył, że zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji w szpitalach.

W listopadzie 2022 roku ponad 37 tys. osób w Wielkiej Brytanii czekało ponad 12 godzin na pogotowiu ratunkowym na decyzję o przyjęciu do szpitala. To ponad trzykrotnie więcej niż w listopadzie 2021 roku, gdy ta liczba wynosiła około 10 tys. osób - wynika z danych brytyjskiej służby zdrowia. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj