Porody bez bólu. Problemem jest brak anestezjologów. Jak nowy rząd chce go rozwiązać?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 lutego 2024, 07:50
poród szpital
Porody bez bólu. Problemem jest brak anestezjologów. Jak nowy rząd chce go rozwiązać?/ShutterStock
Racjonalizacja liczby oddziałów położniczych i lepsza wycena dla placówek, gdzie odsetek znieczuleń przekracza średnią – to wstępny kierunek zmian systemowych, nad którymi pracują MZ i NFZ

Bezpłatne znieczulenie to hasło, z którym Koalicja Obywatelska startowała w wyborach. Paradoks polega na tym, że NFZ już płaci za łagodzenie bólu (od poprzednich rządów PO), a i tak większość szpitali wciąż nie ma tego w ofercie. Jak twierdzą – to efekt braku anestezjologów. Izabela Leszczyna, szefowa resortu zdrowia, mówi DGP, że chce ten problem rozwiązać, a jednym z pomysłów jest „zwiększenie wyceny porodów, które oferują najlepszy pakiet dla rodzących”.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj