Rządy przeznaczają coraz mniejszą część PKB na mieszkania. Dach nad głową to prywatna sprawa?

Rządy przeznaczają coraz mniejszą część PKB na mieszkania. Dach nad głową to prywatna sprawa?
Rządy przeznaczają coraz mniejszą część PKB na mieszkania. Dach nad głową to prywatna sprawa?/Shutterstock
Kolejne rządy zapewniają, że rozumieją wagę problemu z mieszkaniami, i… przeznaczają coraz mniejszy odsetek PKB na ich budowę. Bo miejsce do życia to w Polsce sprawa prywatna

– Niezwykle ważny, zwłaszcza dla młodego pokolenia, problem mieszkaniowy wymaga dziś decyzji szybkich i radykalnych. Jesteśmy świadomi, że bez jego rozwiązania nie zahamuje się bolesnego zjawiska emigracji młodych. Jest to problem nie tylko gospodarczy, lecz także polityczny – mówił w exposé w 1989 r. Tadeusz Mazowiecki. – Niepokoi nas skala potrzeb mieszkaniowych. Jednocześnie wiemy, że rozwój budownictwa mieszkaniowego może być jednym z czynników poprawy koniunktury w całej gospodarce. W związku z tym podejmiemy prace nad różnymi formami pobudzania tej sfery gospodarki – zapewniał trzy lata później Waldemar Pawlak. A kiedy nie udało mu się sformułować rządu, kolejna premier Hanna Suchocka zapowiadała: – Rząd będzie dostrzegał, iż jednym z najpilniejszych jego zadań jest prowadzenie odważnej polityki mieszkaniowej. Potrzeby są ogromne, tymczasem większość obywateli nie ma środków na zdobycie własnego mieszkania.

Koalicja Sojuszu Lewicy Demokratycznej z Polskim Stronnictwem Ludowym już prawie odtrąbiła sukces. – Są wszelkie dane, by oceniać, że już następny, 1997 r., da widoczne efekty w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego. Ma to ścisły związek z wdrożeniem regulacji prawnych dotyczących popierania budownictwa mieszkaniowego, rozwojem rynku nieruchomości i uruchomieniem budownictwa czynszowego. Kiedy mówię o efektach, to myślę nie tylko o liczbie mieszkań, lecz także o ich jakości, stopniu dostępności, szczególnie dla ludzi młodych niemających najczęściej własnych środków finansowych. Budownictwo mieszkaniowe w sposób oczywisty musi być i będzie wspomagane finansowo przez państwo – zapewniał w lutym 1996 r. Włodzimierz Cimoszewicz. Gdy Jerzy Buzek kilkanaście miesięcy później obejmował stery rządu, podkreślał „wieloletnie zaniedbania nie do odrobienia w ciągu krótkiego czasu”.

 

Treść całego artykułu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej albo w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj