‒ Jestem dogadany z dziewięcioma lekarzami. Z Białorusi, Ukrainy, głównie anestezjologami, ale i lekarzami chorób wewnętrznych – wylicza dyrektor jednego ze szpitali na południu Polski. Nie on jeden. Jak wynika z naszych informacji, dziesiątki szpitali zaczęły rekrutacje personelu medycznego ze Wschodu. Szacuje się, że do Polski przyjadą setki albo tysiące pracowników ochrony zdrowia. To efekt nowych regulacji przyjętych pod koniec listopada, które ułatwiają podjęcie pracy w sektorze ochrony zdrowia przez obcokrajowców spoza Unii. Przed nowelizacją przepisów rocznie zatrudnienie znajdowało ok. 40 pracowników medycznych spoza Wspólnoty. Między 30 listopada a 22 grudnia do resortu zdrowia, jak wynika z informacji DGP, wpłynęło 30 wniosków – głównie lekarzy posiadających obywatelstwo białoruskie oraz ukraińskie o wyrażenie zgody na pracę w Polsce.
Dla dyrekcji szybkie znalezienie kadry to kluczowa kwestia; bez personelu placówka nie działa w 100 proc. Przykład? We wspomnianym szpitalu stanął program profilaktyki raka jelita, bo nie było anestezjologów do znieczulania przy zabiegach kolonoskopii.
CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP
Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka.
