Zarobki nie kłamią: te kierunki studiów gwarantują fortunę — nawet 22 tys. zł miesięcznie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lipca 2025, 11:54
studenci, studia, zdrowie psychiczne
Zarobki nie kłamią: te kierunki studiów gwarantują fortunę — nawet 22 tys. zł miesięcznie/ShutterStock
Mimo że coraz rzadziej w ofertach pracy wymaga się konkretnego wykształcenia, w tym dyplomu uczelni wyższej, badanie losów absolwentów jednoznacznie potwierdza, jak ważna jest edukacja — czytamy w środowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

"Studia menedżerskie, techniczne i medyczne II stopnia (czyli magisterskie) zapewniają najwyższe średnie wynagrodzenie w pierwszym roku po dyplomie, zwłaszcza w przypadku osób, które łączą naukę z pracą, studiując niestacjonarnie – wynika z najnowszej, dziesiątej już edycji ogólnopolskiego systemu monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów szkół wyższych (ELA), który objął osoby kończące uczelnie w 2023 r." - pisze "Rz".

Najlepiej zarabiają absolwenci studiów menedżerskich i medycznych

Według danych systemu, najwyższą medianą średnich zarobków w pierwszym roku po dyplomie mogli się pochwalić absolwenci dwóch kierunków dwuletnich studiów niestacjonarnych II stopnia Executive Master of Business Administration (EMBA) na Uniwersytecie Wrocławskim. Mediana ich miesięcznych zarobków sięgała 22 tys. zł brutto, choć warto zwrócić uwagę, że te studia są kierowane do menedżerów wyższego szczebla z praktyką zawodową, a ukończyło je w 2023 r. łącznie 36 osób.

Dużo więcej, jak wskazuje gazeta, uzyskiwało wtedy dyplom ukończenia informatyki, która od lat jest w ścisłej czołówce najbardziej opłacalnych kierunków, pomimo widocznego od ponad dwóch lat spowolnienia w branży IT i zagrożenia ze strony AI, która ogranicza potrzeby kadrowe firm.

W czołówce kierunek Informatyka i specjalizacje techniczne

"Mimo to studia informatyczne II stopnia, na czele z informatyką na Politechnice Warszawskiej, stanowią połowę kierunków, które absolwentom z 2023 r. zapewniały najwyższe wynagrodzenia w pierwszym roku po dyplomie. Były to z reguły studia niestacjonarne. Podobnie jak w przypadku górnictwa i geologii czy pielęgniarstwa, które w pierwszym roku pracy po dyplomie pozwalały zarabiać ponad 14 tys. zł miesięcznie brutto" - podkreśla "Rz".

To mediana zarobków, więc połowa absolwentów uzyskiwała wyższe. "Wysokość ich wynagrodzeń jest uwarunkowana m.in. ryzykiem związanym z wykonywaniem obowiązków oraz trudnymi warunkami pracy. Specjalizacje w obszarach takich, jak inżynieria geologiczna czy poszukiwanie złóż, znacznie podnoszą wartość rynkową pracowników i zwiększają szanse na awans na stanowiska kierownicze" – zaznacza cytowany przez gazetę Artur Skiba, prezes firmy rekrutacyjnej Antal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj