Trump rozdaje karty w Davos

Davos w tym roku pokazuje, jak jedna decyzja jednego człowieka potrafi zmienić globalną agendę. Europejscy przywódcy zebrali się z myślą o zacieśnianiu współpracy w sprawie Ukrainy i rozmowach o przyszłości wsparcia wojskowego. Jednak wystąpienie Donalda Trumpa rozbiło te plany w pył.

ikona lupy />
Światowe Forum Ekonomiczne w Davos / PAP/EPA / GIAN EHRENZELLER

„Grenlandia ma znaczenie strategiczne zarówno dla bezpieczeństwa narodowego USA, jak i dla bezpieczeństwa globalnego. Nie ma już odwrotu” – oświadczył Trump w mediach społecznosciowych, potwierdzając wcześniejsze zapowiedzi dotyczące amerykańskich roszczeń wobec wyspy należącej formalnie do Danii. To nie była tylko polityczna prowokacja. Trump już wcześniej publikował również zdjęcia satelitarne i infografiki z napisem: „Greenland: A New Star in 2026”. Trump otwarcie twierdzi, że Grenlandia stanie się nowym stanem USA już w tym roku. Tym samym jedno z najbardziej elitarno-politycznych wydarzeń świata zamieniło się w scenę do realizacji najbardziej kontrowersyjnych ambicji byłego prezydenta.

Europa w defensywie

Reakcja europejskich liderów była mieszanką konsternacji, strachu i zakulisowych negocjacji. Publicznie nikt nie mówi o twardym sprzeciwie, ale w kuluarach wrze. Francuski prezydent Emmanuel Macron apelował o jedność: „Nie możemy pozwolić, by wewnętrzne podziały i indywidualne interesy rozbiły wspólną politykę wobec USA. Europa musi mówić jednym głosem.”

ikona lupy />
Macron wysłał SMS-a do Trumpa. Prezydent USA ujawnił jego treść / PAP/EPA / STEPHANE DE SAKUTIN / POOL

Jednak większość państw członkowskich Unii nie chce otwartego konfliktu z Waszyngtonem. Pomysł tzw. „handlowej bazuki” – czyli sankcji wobec USA w odpowiedzi na groźby celne Trumpa – został szybko zamieciony pod dywan. Liderzy wolą nie ryzykować otwartego starcia i stawiają na dyplomatyczne rozmowy za zamkniętymi drzwiami.

Ukraina schodzi z afisza

W tym chaosie najbardziej traci Ukraina. Planowana rozmowa Donalda Trumpa z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim nie została nawet zaplanowana, mimo obecności ukraińskiej delegacji w Davos. Zamiast tego prezydent USA rozmawia o Grenlandii i publikuje list od szefa NATO Marka Ruttego:

„Panie Prezydencie, drogi Donaldzie, to, co dziś osiągnąłeś w Syrii, jest po prostu niewiarygodne. Wykorzystam moje kontakty z mediami w Davos, by opowiedzieć o twojej pracy tam, w Gazie i w Ukrainie.”

„Jestem zdeterminowany, by znaleźć rozwiązanie sytuacji z Grenlandią. Nie mogę się doczekać naszego spotkania. Z poważaniem, Mark.”

ikona lupy />
Mark Rutte / Shutterstock

Brak wzmianki o Ukrainie to dla ukraińskich przedstawicieli sygnał, że polityczna uwaga przesuwa się gdzie indziej i to w dramatycznym tempie. Europa nie wie co robić w sprawie Grenlandii i jak pomóc Danii.

NATO ogranicza dane dla USA

Zamieszanie wokół Grenlandii uderza również w strukturę NATO. Brytyjski dziennik The I Paper ujawnia, że sojusz ograniczył USA dostęp do wybranych danych wywiadowczych w obawie, że Trump wykorzysta je w scenariuszu militarnego nacisku na Danię.

ikona lupy />
epa12659432 Danish soldiers leave the harbor after disembarking a boat at the port in Nuuk, Greenland, 18 January 2026. The Danish Defense will continue the increased presence with exercise activities together with a number of NATO allies in and around Greenland in 2026. This is done in cooperation with the Greenlandic authorities and the Greenlandic government, Naalakkersuisut, as stated on the Danish Defense website. EPA/Mads Claus Rasmussen DENMARK OUT Dostawca: PAP/EPA. / PAP/EPA / Mads Claus Rasmussen

„Niektóre państwa członkowskie obawiają się, że informacje przekazane USA mogą zostać wykorzystane przeciwko ich interesom. To sytuacja bez precedensu” – pisze gazeta, powołując się na źródła w strukturach NATO. W praktyce jednak te ograniczenia mają głównie symboliczny charakter. Amerykańska armia dysponuje własnymi satelitami i systemami rozpoznania, m.in. poprzez Starlink, co czyni embargo informacyjne sojuszników USA raczej gestem niż realnym zagrożeniem.