Decyzja Trumpa o ataku na Iran
- Prezydent zadecydował, że (...) nie pozwoli, by siły amerykańskie w regionie przyjmowały ataki pociskami konwencjonalnymi - powiedział przedstawiciel USA, proszący o zachowanie anonimowości. - Mieliśmy analizy, z których wynikało po prostu, że jeśli (...) będziemy czekać, aż zostaniemy uderzeni jako pierwsi, to skala strat i ofiar będzie znacznie wyższa, niż gdy zadziałamy wyprzedzająco, obronny, by zapobiec odpaleniu (rakiet irańskich - PAP) - powiedział przedstawiciel USA.
Zmiana podejścia Waszyngtonu
Jak zauważa Times of Israel, komentarz ten wskazuje na zmianę pozycji Waszyngtonu, jeśli chodzi o uzasadnienie wspólnego ataku z Izraelem przeciwko Iranowi. Wcześniej Trump kładł większy nacisk na program nuklearny Iranu, a nie na rozwijany przez ten kraj program pocisków balistycznych. Przy czym przedstawiciel administracji USA powiedział Times of Israel, że Teheran w ocenie USA nie przejawił podczas rozmów poważnego pragnienia osiągnięcia porozumienia. Rozmówca portalu oskarżył Iran o chęć zyskania na czasie, w miejsce negocjowania w dobrej wierze.
Armia izraelska poinformowała w niedzielę o zniszczeniu około połowy irańskich zapasów rakiet od rozpoczęcia w sobotę ataków na Iran wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi.