Ożyły pytania o stan zdrowia Trumpa. Wszystko przez nowe zdjęcia dłoni
Podczas wizyty w szwajcarskim Davos prezydent USA Donald Trump podpisał akt powołujący do życia nową Radę Pokoju, do której zaproszenia przyjęli przywódcy z około 20 krajów, w tym Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Wietnamu i Azerbejdżanu. Z drugiej strony, czołowi sojusznicy NATO, w tym Kanada i Wielka Brytania, odmówili udziału w inicjatywie po tym, jak Trump zaprosił również Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenkę.
W czwartek, gdy amerykański prezydent trzymał w rękach podpisany akt założycielski powołanej przez siebie Rady Pokoju w Davos, na jego dłoniach widać było siniaki. Na prawej dłoni Trumpa znajdował się niewielki siniak, na lewej podobny, ale większy i ciemniejszy. Media w USA od początku drugiej kadencji Trumpa informują o jego posiniaczonych dłoniach, które czasem ukrywa pod plamami z korektora.
Czy Donald Trump jest chory? Biały Dom reaguje na falę spekulacji
Biały Dom zapewnia, że siniaki nie są oznaką poważnych problemów zdrowotnych. Rzeczniczka Karoline Leavitt wyjaśniła, że większy siniak na lewej dłoni powstał w wyniku uderzenia w róg stołu podczas ceremonii podpisania dokumentów Rady Pokoju w Davos. Jednocześnie Biały Dom podkreśla, że część siniaków wynika z codziennych obowiązków prezydenta, w tym „częstego ściskania dłoni wielu obywateli” podczas oficjalnych spotkań.
Trump przyjmuje również aspirynę w ramach leczenia przewlekłej niewydolności żylnej, schorzenia powodującego obrzęk kostek, a leki te mogą zwiększać skłonność do powstawania siniaków. W wywiadzie dla "Wall Street Journal" przyznał, że przyjmuje większe dawki aspiryny niż zalecają lekarze w ramach kardiologicznej profilaktyki, ponieważ "aspiryna jest dobra do rozrzedzania krwi".
Problemy zdrowotne Donalda Trumpa. Prezydent USA stosuje makijaż
Prezydent podkreślił także, że jego dłonie są bardzo delikatne. Jeden z wcześniejszych siniaków powstał, gdy prokurator generalna Pam Bondi zadrasnęła go pierścionkiem podczas przybijania piątki na Konwencji Narodowej Republikanów w Milwaukee w lipcu 2024 roku. W takich przypadkach Trump stosuje makijaż, aby maskować urazy dłoni. – Zajmuje to około 10 sekund – mówił.
Historyk z Uniwersytetu Columbia Timothy Naftali ocenił w rozmowie z CNN, że tak naprawdę te spekulacje podsyca sam Donald Trump, który kreuje wizerunek osoby o niesłabnącej witalności. To sprawia, że każda, nawet najmniejsza oznaka słabości jest brana pod lupę. – Prezydent nie jest młody — stwierdził. Dziennikarze przypominają, że podczas kampanii wyborczej Trump wypominał wiek Joe Bidenowi i wątpił, czy jego sprawność umysłowa i fizyczna jest wystarczająca, by pełnił urząd prezydenta.