„Żaden statek nie ma prawa przepłynąć przez Cieśninę Ormuz” - głosi komunikat wysyłany przez Teheran, którego treść potwierdził w rozmowie z bliskowschodnim portalem TheNationalNews, Farhad Patel, dyrektor agencji żeglugowej Sharaf z Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Irańskie ostrzeżenie: zakaz przepływania przez Cieśninę Ormuz

Szczególnie narażone na represje irańskich sił zbrojnych są statki powiązane z interesami USA lub Izraela, ale inne statki również mogą paść ofiarą ataków - celowych lub przypadkowych - dodał dubajski armator.

Po odebraniu informacji o zamknięciu Cieśniny Ormuz greckie ministerstwo żeglugi zaleciło w sobotę załogom statków pływających pod banderą Grecji zachowanie maksymalnej czujności i unikanie Zatoki Perskiej, Zatoki Omańskiej i Cieśniny Ormuz. Podobne zalecenie wydały władze brytyjskie.

- Statki, które już znajdują się w zagrożonym działaniami wojennymi rejonie, najprawdopodobniej będą szukać schronienia na wodach państw neutralnych, takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar, a niektóre wręcz opuszczą ten obszar – uznał Jakob Larsen, dyrektor ds. bezpieczeństwa i ochrony w największym na świecie stowarzyszeniu żeglugowym BIMCO.

Znaczenie Cieśniny Ormuz dla globalnej gospodarki

Cała północna część Cieśniny Ormuz, łączącej Zatokę Perską z Zatoką Omańską, znajduje się pod jurysdykcją Iranu, co daje mu znaczną władzę nad ruchem statków na tych wodach, które mają kluczowe znaczenie dla sojuszników USA i globalnych rynków energetycznych. Przez cieśninę tę przepływa bowiem około jednej trzeciej światowego skroplonego gazu ziemnego (LNG) i jedna szósta ropy naftowej.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej na tydzień przed sobotnim atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran przeprowadził manewry morskie, testujące możliwości zablokowania cieśniny. Iran całkowicie wstrzymał wówczas ruch na jej wodach na kilka godzin.