Dwutygodniowe zawieszenie broni między USA i Iranem zostało ogłoszone przez prezydenta Donalda Trumpa w nocy z 7 na 8 kwietnia.

Kończy się rozejm USA-Iran. Pakistan planuje kolejną rundę rozmów

Jeden z pakistańskich urzędników powiedział Associated Press, że pomimo zakończenia amerykańsko-irańskiego spotkania w sobotę i niedzielę w Islamabadzie bez porozumienia, to pierwsze rozmowy były częścią trwającego procesu dyplomatycznego, a nie jednorazowym przedsięwzięciem.

Dialog ma dotyczyć warunków zakończenia wojny, rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. Obie strony sygnalizowały, że chcą utrzymać otwarte kanały dyplomatyczne - podkreśliła AFP. Wcześniej wiceprezydent USA J.D. Vance ocenił, że negocjacje z Iranem "przyniosły pewien postęp".

W rozmowie z Fox News Vance powiedział, że "piłka jest po stronie Iranu", a jeżeli warunki Waszyngtonu co do ograniczenia ambicji nuklearnych Teheranu zostaną spełnione, to "może to być bardzo, bardzo korzystna umowa dla obu krajów".

USA i Iran bez porozumienia. Blokada ruchu statków w cieśninie Ormuz

USA od dawna oskarżają Iran, który od lat wzbogacał uran do poziomu powyżej zastosowania w cywilnych branżach, o chęć uzyskania broni jądrowej. Teheran zaprzeczał temu zarzutowi. Przedstawiciele władz pakistańskich oświadczyli, że są "zaangażowani" w rozmowy z obiema stronami.

W poniedziałek Stany Zjednoczone zaczęły blokować ruch statków korzystających z irańskich portów w cieśninie Ormuz. Jak twierdzi prezydent Trump, blokada miała skłonić Iran do ponownego otwarcia cieśniny, kluczowego szlaku eksportu ropy naftowej i gazu z Zatoki Perskiej.

Teheran zablokował ruch w cieśninie i zapowiedział, że chce pobierać opłaty od statków pokonujących Ormuz, co Trump określił jako próbę szantażu i wymuszenia, na którą Waszyngton nie może pozwolić - przypomniała stacja CNBC.

Vance zapewnił zaś w rozmowie ze stacją Fox, że doprowadzenie do otwarcia cieśniny dla swobodnej żeglugi było "jednym z punktów, w których Irańczycy próbowali przesunąć granice negocjacji".

Iran, jak oświadczył wiceprezydent,miał otworzyć Ormuz podczas zawieszenia broni, ale do tego nie doszło. - Nie widzieliśmy pełnego ponownego otwarcia - zauważył Vance, zapowiadając, że jeśli Iran tego nie zrobi, "to fundamentalnie zmieni to nasze negocjacje z nimi".

Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie. Iran oskarża USA, "akt piractwa"

Rzecznik irańskich sił zbrojnych oświadczył w poniedziałek, że amerykańskie ograniczenia wobec Teheranu, dotyczące statków poruszających się na wodach międzynarodowych, są nielegalne i "stanowią akt piractwa" - przekazała agencja Reutera, powołując się na media z Iranu.

Rzecznik dodał, że porty nad Zatoką muszą być dostępne albo dla wszystkich, albo dla nikogo. Ostrzegł także, że żaden port - ani nad Zatoką Perską, ani nad Omańską - nie będzie bezpieczny, jeśli zagrożone będą porty irańskie.

Wahid Ahmadi, deputowany do irańskiego parlamentu i członek parlamentarnej komisji bezpieczeństwa narodowego, oświadczył zaś, że amerykański plan zablokowania irańskich portów jest dowodem na "brak właściwej i wykonalnej strategii". Ocenił, że blokada morska Republiki Islamskiej doprowadzi do poważniejszego globalnego kryzysu energetycznego.

- Pierwszym miejscem, które zaleje powódź, będzie gospodarka USA i Zachodu – oświadczył.