Spór o Ukrainę w polskiej polityce
„Niemal codziennie narodowo-konserwatywny PiS oraz partie skrajnie prawicowe domagają się zaprzestania dostaw dla Ukrainy pewnych rodzajów broni, likwidacji świadczeń socjalnych dla ukraińskich uchodźców czy też zablokowania wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej” – kontynuuje autor komentarza zaznaczając, że ośrodkiem tych apeli jest urząd polskiego prezydenta, gdzie Karol Nawrocki jako głowa państwa „celowo wzmacnia antyukraińskie nastroje”.
„Rząd Donalda Tuska przeciwstawia się temu, ale też skreślił potrzebującym pomocy Ukraińcom pieniądze, a z jego szeregów zgłaszane są wątpliwości co do wejścia (Ukrainy) do UE oraz widoczna jest wstrzemięźliwość wobec dalszej pomocy finansowej” – czytamy w komentarzu.
Rola prezydenta i prawicy
Zdaniem „FAZ” przyczyn tej sytuacji należy szukać w polityce wewnętrznej.
„Liberalno-konserwatywny rząd i narodowo-konserwatywny prezydent darzą się niechęcią, która doprowadziła kraj na skraj niemożności rządzenia” – ocenił komentator. Celem Nawrockiego jest - zdaniem Lockego - doprowadzenie do utraty władzy przez „znienawidzony rząd Tuska” w wyborach parlamentarnych w 2027 r., a środkiem do tego celu stał się obecnie temat Ukrainy.
Konflikt Warszawa–Kijów przez pryzmat historii
„FAZ” przypomniał, że iskrą, która doprowadziła do fiaska podejmowanych od 1991 r. prób pojednania, było nadanie jednemu z ukraińskich oddziałów imienia „Bohaterów UPA”. Autor podkreślił, że UPA „bestialsko zabiła” 100 tys. polskich cywilów, co uważane jest przez Polskę za ludobójstwo. Wyjaśnił, że w Ukrainie UPA uważana jest za symbol walki wyzwoleńczej przeciwko sowieckiej okupacji. Zwrócił też uwagę na argumenty Ukraińców, którzy zarzucają Polsce „masowy ucisk” po I wojnie światowej, a także zamordowanie w trakcie akcji odwetowych 20 tys. ukraińskich cywilów podczas II wojny światowej.
„Aktualna walka o interpretację historii osłabia oba kraje podczas obrony przed Rosją” – pisze Locke dodając, że zgodnie z przewidywaniami, Kreml oklaskiwał Nawrockiego za odebranie prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
„Opierająca się Rosji od pięciu lat Ukraina nabrała nowej pewności siebie i domaga się traktowania jak równego partnera. Polska, która często traktowała swojego sąsiada w sposób paternalistyczny, musi się do tego przyzwyczaić” – uważa Locke.
Rosja największym beneficjentem napięć
„Natomiast Ukraina musi sobie uzmysłowić, że przez Polskę przechodzi ogromna część skierowanej do niej pomocy i zaopatrzenia. Oba kraje są skazane na siebie. Wzajemne lekcje historii przynoszą być może łatwe punkty w walce wyborczej, ale nie przywrócą życia umarłym, zaś obecnie, ku uciesze Moskwy, bardzo szkodzą zdolności do obrony obu krajów oraz Europy” – pisze w podsumowaniu publicysta „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Redaktorka związana z mediami od ponad 20 lat, na co dzień relacjonuje zagadnienia społeczne, gospodarcze oraz tematy lifestyle’owe. Łączy rzetelność z przystępnym przedstawianiem informacji, zarówno tych poważnych, jak i lżejszych.
