Białoruskie CKW: Kolejki do lokali wyborczych to zorganizowana prowokacja ze strony elektoratu protestu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 sierpnia 2020, 19:08
W niedzielę Białoruś wybiera prezydenta
<p>W niedzielę Białoruś wybiera prezydenta</p>/PAP/EPA
Kolejki do lokali wyborczych to zorganizowana prowokacja ze strony elektoratu protestu – oświadczyła w dniu wyborów prezydenckich w niedzielę szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna.

„Czego uczyli ten elektorat protestu? Przyjdźcie i zajmijcie kabinę na pół godziny. I tak się dzieje. Z tego powodu możliwości przepustowe lokali wyborczych są niewielkie” – powiedziała Jarmoszyna w telewizji państwowej.

Jej zdaniem to „najprawdziwszy sabotaż, zorganizowana prowokacja” i właśnie to te działania spowodowały bardzo duże kolejki.

„Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie te celowe prowokacje, których uczono elektorat protestu przez kanały w Telegramie” – powiedziała szefowa CKW.

Jej zdaniem za całą sytuacją stoją technolodzy polityczni ze sztabu niedopuszczonego do wyborów i siedzącego w areszcie Wiktara Babaryki.

Według danych CKW z godziny 16 frekwencja wynosiła 73,4 proc. Wybory są więc już ważne.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj