Ambasador Izraela w Polsce: Przeszłość nie może rzutować na nasze relacje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 sierpnia 2020, 07:31
Polska Izrael
<p>Polska Izrael</p>/ShutterStock
Musimy pamiętać o historii i przekazywać ją nowym pokoleniom, ale przeszłość nie może rzutować na nasze obecne relacje – podkreślił ambasador Izraela w Polsce Alexander Ben Zvi, który pod koniec lipca został wybrany do kierowania placówką dyplomatyczną tego państwa w Moskwie.

"Kiedy przyjechałem do Polski, moim głównym celem było prowadzenie działań zmierzających do tego, żeby przeszłość tak bardzo nie rzutowała na obecne relacje izraelsko-polskie. Musimy pamiętać o historii, prowadzić edukację, badania, tak jak robi to Yad Vashem i IPN, ale musimy przede wszystkim, w kontekście naszych stosunków, patrzeć w przyszłość. Mamy dużo wspólnych wyzwań związanych z polityką, gospodarką, kulturą, turystyką" - powiedział Ben Zvi polonijnemu portalowi polskifr.fr.

Ocenił, że dzisiejsze relacje Polski i Izraela są dobre. Przypomniał, że w czerwcu miała miejsce "bardzo dobra rozmowa" pomiędzy ministrem spraw zagranicznych Izraela Gabim Aszkenazim, a szefem polskiego MSZ Jackiem Czaputowiczem, który zaprosił Aszkenaziego do Warszawy.

Pytany o kwestię współpracy edukacyjno-kulturalnej pomiędzy Polską a Izraelem, ambasador wskazał na dwustronne wizyty integracyjne młodych ludzi. "Wcześniej izraelska młodzież przyjeżdżała do Polski przede wszystkim po to, by odbyć podróż +szlakiem pamięci+, obecnie działamy w kierunku integracji naszej i polskiej młodzieży. Współpraca odbywa się m.in. w wyniku partnerstwa miast" - zaznaczył.

"Młodzi ludzie przyjeżdżają na dwa tygodnie i spotykają się ze swoimi rówieśnikami. W ten sposób poznają się i integrują. Moim zdaniem taka wymiana jest najlepszym sposobem kontaktów między młodzieżą" – ocenił Ben Zvi.

Pytany o niektóre zagraniczne publikacje, w których używane były sformułowania "polskie obozy zakłady", Ben Zvi odpowiedział, że autorzy tego terminu nie rozumieją historii Polski i Europy. "Taka fraza absolutnie nie może istnieć. Nigdy nie było +polskich obozów zgłady+, to były niemieckie obozy zagłady. W tej kwestii nie ma żadnej dyskusji" – podkreślił.

Jako główny cel, który zamierza realizować jako ambasador w Moskwie, wymienił umacnianie stosunków między Izraelem a Rosją, które – jak ocenił - są obecnie dobre. "Są one bardzo ważne, Rosja jest aktywna na Bliskim Wschodzie, mamy też w tym kraju dużą diasporę. Istotne są kwestie współpracy ekonomicznej i turystyki" – powiedział Alexander Ben Zvi. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj