Powódź w Australii. Dziesiątki miast w Nowej Południowej Walii są odcięte od świata

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 marca 2021, 17:36
Powódź w Australii
<p>epa09089329 Floodwaters are seen near Kempsey , Northern NSW, Australia, 22 March 2021. Thousands of people have been evacuated on the NSW Mid-North Coast and western Sydney, as swollen rivers flood towns and torrential rain continues to lash much of the state's east coast. EPA/JASON O'BRIEN AUSTRALIA AND NEW ZEALAND OUT Dostawca: PAP/EPA.</p>/PAP/EPA
Setki osób zostało uratowanych z powodzi, która odcięła od świata dziesiątki miast w najludniejszym stanie Australii - Nowej Południowej Walii - i zmusiła tysiące ludzi do ewakuacji w sytuacji, gdy rekordowe opady deszczu dalej zalewają wschodnie wybrzeże kraju.

Około 18 tys. osób zostało ewakuowanych z powodu wysokiej wody w Nowej Południowej Walii do poniedziałku. Służby ratownicze obawiają się, że nawet 54 tys. osób będzie zmuszonych opuścić swoje domy wskutek deszczu, który według prognoz ma padać jeszcze do środy.

Premier Australii Scott Morrison powiedział w parlamencie, że 35 społeczności na północy Nowej Południowej Walii zostało odciętych od świata, a służby ratownicze przeprowadziły ponad 700 akcji ratunkowych. "Jesteśmy wdzięczni, że do tej pory nikt nie stracił życia – oświadczył Morrison. - Ale osłabione fundamenty budynków, drogi i drzewa stwarzają ryzyko, podobnie jak zerwane linie energetyczne i podnoszący się poziom wody".

Rok temu ogromne połacie Nowej Południowej Walii spłonęły w bezprecedensowych pożarach po kilkuletniej suszy, która ogarnęła większość tego stanu.

Niektóre z tych samych obszarów znalazły się teraz pod wodą wskutek ulewnych deszczy, występujących tu raz na 50 lat. Premier Nowej Południowej Walii Gladys Berejiklian powiedziała, że aż 38 części stanu ogłoszono obszarami klęski żywiołowej.

"Nie znam żadnego momentu w historii naszego stanu, w którym mielibyśmy te ekstremalne warunki pogodowe w tak krótkim czasie w środku pandemii" – powiedziała dziennikarzom. "Są to więc trudne czasy dla Nowej Południowej Walii" – skwitowała.

Tysiące ludzi objęto 40 ostrzeżeniami powodziowymi i 20 nakazami ewakuacji wzdłuż środkowo-północnego wybrzeża stanu oraz w zachodniej części Sydney. Domy zostały podtopione i zniszczone, a kilka społeczności straciło zasilanie.

Ulewne deszcze pozostaną poważnym zagrożeniem we wtorek dla środkowo-północnego wybrzeża, gdzie społeczności stoją w obliczu najgorszych warunków powodziowych od 1929 roku – zwraca uwagę agencja AP. Społeczności wzdłuż rzeki Hawkesbury również przygotowywały się na najgorszą powódź na tym obszarze od 1961 roku.

Kierownik krajowych służb przeciwpowodziowych w Biurze Meteorologii Justin Robinson określił skutki opadów deszczu jako "bardzo znacząca powódź dla Nowej Południowej Walii". "Jestem synoptykiem w Biurze od 20 lat i jest to prawdopodobnie najgorsza powódź, jakiej doświadczyłem" – zauważył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj