Prezydent Kazachstanu o protestach: To akt zewnętrznej agresji

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
5 stycznia 2022, 20:14
Rally over a hike in energy prices in Kazakhstan
<p>Protesty w Kazachstanie</p>/PAP/EPA
Jako „akt zewnętrznej agresji” określił w środę prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew wydarzenia w swoim kraju, gdzie od dwóch kilku dni trwają gwałtowne protesty. Dodał, że zaapelował do szefów państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) o pomoc.

Według Tokajewa „terrorystyczne bandy” przechwyciły pięć samolotów, w tym zagraniczne, a także zajmują duże obiekty infrastrukturalne. Według niego na skutek zamieszek w kraju 8 policjantów i żołnierzy zginęło, a 317 odniosło obrażenia.

Według niego obecnie pod Ałmaty trwają walki między „bandami terrorystycznymi” a jednostkami powietrzno-desantowymi ministerstwa obrony.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Kazachstan
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj