Kto nie chce wysyłać czołgów Ukrainie? "Decyzja niemieckiego ministerstwa obrony, nie NATO"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 maja 2022, 15:43
 Przeciwlotnicze Gepardy niemieckiej produkcji
<p>Przeciwlotnicze Gepardy niemieckiej produkcji</p>/shutterstock
Rząd kanclerza Scholza nadal unika dostarczania ciężkiej broni, w tym czołgów, na Ukrainę. Przedstawicielka ministerstwa obrony wyjaśniała w niedzielę w programie ZDF, że Niemcy nie mogą wysłać Ukrainie Marderów (gąsienicowy wóz piechoty - PAP), bo NATO nie zgadza się na dostarczanie zachodnich modeli ciężkiej broni – opisuje w środę portal niemieckiego dziennika Bild. Gazeta podkreśla jednak, że te tłumaczenia "to kłamstwo".

W niedzielę wieczorem Siemtje Moeller, sekretarz stanu ministerstwa obrony, stwierdziła w programie ZDF „Berlin direkt”, że Niemcy nie mogą dostarczyć Ukrainie transporterów opancerzonych Marder. „Po pierwsze, działając w ramach sojuszu NATO ze wszystkimi krajami zachodnimi, także wspólnie podjęliśmy decyzję, że (na Ukrainę – PAP) nie zostaną dostarczone żadne transportery opancerzone ani czołgi bojowe modeli zachodnich” – powiedziała Moeller.

„Teraz okazuje się, że to było kłamstwo!” – pisze Bild, wskazując, że wielu ekspertów ds. bezpieczeństwa pytało Moeller na Twitterze o rzekomą decyzję NATO, o której wcześniej nie było mowy.

Ponieważ Moeller nie potrafiła udzielić jasnej odpowiedzi, „Bild” skierował we wtorek zapytanie bezpośrednio do NATO. Uzyskana odpowiedź rzecznika sojuszu jest jednoznaczna – podkreśla „Bild”. „Dostawa niektórych dóbr wojskowych jest decyzją danego kraju. Sojusznicy nadal udzielają Ukrainie znaczącej pomocy wojskowej, w tym broni zachodniego”– wyjaśnił rzecznik NATO.

Jak stwierdza „Bild”, w przeciwieństwie do tego, co powiedziała przedstawicielka ministerstwa obrony w ZDF, w NATO nie ma oficjalnej decyzji przeciwko dostarczaniu ciężkich zachodnich systemów uzbrojenia na Ukrainę.

Johann Wadephul (CDU), ekspert do spraw obronnych, skomentował, że w ministerstwie obrony panuje „chaos”. Zażądał też wyjaśnień, czy to „minister obrony Christine Lambrecht zleciła swojej sekretarz wygłaszanie takich oświadczeń”.

Rzecznik ministerstwa obrony, zapytany przez Bild, wyjaśnił, że „gdy sekretarz stanu Moeller pojawiła się w ZDF, +nie było mowy o formalnym porozumieniu ani niczym takim+ w NATO”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj