Erdogan: Przez Izrael szansa na pokój w Gazie została stracona

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 grudnia 2023, 14:22
Prezydent Tayyip Recep Erdogan
Prezydent Erdogan przeprowadził rozmowę z dziennikarzami w trakcie swojego powrotu z konferencji klimatycznej COP28 w Dubaju./PAP/EPA
Szansa na pokój w Gazie po ostatniej przerwie humanitarnej została na razie stracona z powodu bezkompromisowego podejścia Izraela - ocenił w sobotę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Status Hamasu

Zaznaczył jednak, że "nie traci nadziei na trwały pokój, z którego nie będzie można wykluczyć Hamasu". Prezydent Erdogan przeprowadził rozmowę z dziennikarzami w trakcie swojego powrotu z konferencji klimatycznej COP28 w Dubaju.

"Podtrzymuję swoje stanowisko; bez względu na to, co kto mówi, nie mogę określić Hamasu jako organizacji terrorystycznej" - powiedział Erdogan, cytowany przez prezydencki dyrektoriat ds. komunikacji.

Rozwiązanie duwpaństwowe

Przyznał, że wysiłkami dyplomatycznymi Ankary "doprowadziliśmy naszych rozmówców do momentu, w którym nie możemy już rozmawiać o Gazie bez mówienia o rozwiązaniu dwupaństwowym".

"Jeśli priorytetowo potraktujemy rozwiązanie dwupaństwowe, znikną obawy dotyczące Gazy i wzajemne zagrożenia. Wykluczenie i wyeliminowanie Hamasu nie jest scenariuszem bazującym na faktach" - wskazał turecki prezydent.

Rozliczenie Netanjahu

Dodał, że "oczekuje, że sprawcy ludobójstwa, rzeźnicy z Gazy, którzy zostali złapani na gorącym uczynku, zwłaszcza Netanjahu (premier Izraela - PAP), spotkają się z odpowiednią karą".

Prezydent Erdogan zapowiadał wcześniej wysiłki mające doprowadzić do postawienia przed międzynarodowymi trybunałami osób, które uważa za odpowiedzialne za "ludobójstwo w Strefie Gazy". Grupa tureckich prawników dostarczyła Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu dowody, mające te oskarżenia potwierdzać.

Już wcześniej Erdogan oskarżył Izrael o bycie "państwem terrorystycznym".

Relacje Turcja-Grecja

Prezydent Turcji odniósł się również do przyszłotygodniowej wizyty w Grecji, podczas której chciałby "otworzyć nowy rozdział w stosunkach Ankary i Aten".

Na relacje Turcji i Grecji od lat rzutują problemy dotyczące sporu wokół Cypru, migracji, unijnych aspiracji Ankary, terytoriów morskich, praw do surowców, zasięgu przestrzeni powietrznej i statusu niektórych wysp na Morzu Egejskim.

Ankara zarzuca Atenom usiłowanie pozbawienia Turcji zysków z eksploatacji złóż naftowych i gazowych pod wodami terytorialnymi Grecji i Cypru, gdzie - zdaniem Turcji - granice nie powinny uwzględniać greckich wysp, a jedynie stały ląd. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj