Do zdarzenia doszło około godz. 9.30 rano. Naoczny świadek powiedział lokalnym mediom, że zauważył "dziwnie zachowującą się osobę". Mężczyznę polewającego się benzyną zauważył też policjant, jednak zanim zdążył do niego podbiec, stanął on w płomieniach. Samopodpalenia dokonano w pobliżu bramek ustawionych na placu św. Marka przed siedzibą rządu Chorwacji.

"Policjant natychmiast zaczął gasić gaśnicą mężczyznę; wkrótce płomienie ustały, a po przybyciu pomocy medycznej ranny został przewieziony na oddział traumatologii" - podano w komunikacie policji. Służby zamknęły cały plac, do którego dostęp w ciągu dnia mieli jedynie jego mieszkańcy.

Rząd Chorwacji poinformował, że trwa dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia. "W czasie tragedii trwało spotkanie rządu z przedsiębiorcami; po pojawieniu się informacji wszyscy wyszli na zewnątrz. Jesteśmy głęboko wstrząśnięci zdarzeniem" - powiedział rzecznik chorwackiego rządu Marko Milić.

Reklama

Jakub Bawołek